niedziela, 24 czerwca 2018

Majestatyczny powrót


Tak naprawdę to majestatyczny jest tu tylko Habaek, ale ważne, że jest aktualka. I to nawet z normalnymi mangami. Bo z ilości komentarzy pod naszymi wspaniałymi harlequinami wnioskuję, że nie jesteście fanami gatunku. A szkoda.
Ogólnie powyższe zdjęcie obrazuje mniej więcej to, co teraz robię. Żeby dopełnić wizualizacji to gdzieś w tle powinien być lapek z Simsami, puszki po piwie, energetykach i brudne talerze. Ale to by trochę szkodziło urodzie Habaeka, więc może i lepiej, że nie chciało mi się robić kolażu.
Ogólnie aktualka miała być trochę wcześniej (w śmiałych planach to nawet miesiąc temu), ale ostatnio moje życie zrobiło się bardzo ciekawe, więc nie bardzo miałam wenę. Najpierw zmieniłam pracę, potem zaczęłam robić remont pokoju, a w międzyczasie mam jeszcze sesję i dzisiaj oficjalnie napisałam ostatni egzamin. Dlatego świętujemy.
Powiem wam, że zrywanie tapety jest całkiem dobrą rozrywką, póki jest jej dużo i jakoś schodzi. Gorzej jak zostają tylko marne resztki i trzeba je dziabać szpachlą. Ale co poradzić, królik zeżarł mi dół, więc muszę dokończyć dzieła zniszczenia. Możecie trzymać kciuki, bo mam tydzień do przeprowadzki.
No dobra, znudziło mi się uzewnętrznianie się, więc przejdźmy do mang. Nie chce mi się sprawdzać co tam mam do wrzucenia, więc zaraz sama sobie zrobię niespodziankę. Chociaż nie, na pewno pojawi się Kyou, Koi wo Hajimemasu. Ponieważ Narushisu się nudziła i stwierdziła, że zrobi nam parę rozdziałów w ramach wolontariatu. Jesteśmy bardzo wdzięczne, ale mimo wszystko za terapeutę płacić ci nie będę.
 
Kyou, Koi wo Hajimemasu

Last Game

Mei-chan no Shitsuji
Shinigami Bocchan to Kuro Maid

sobota, 26 maja 2018

Dzień Azbe




Zanim zostanę oskarżona o cokolwiek, chcę tylko powiedzieć, że nie jestem ani twórcą, ani pomysłodawcą tego obrazka. Naprawdę.

Drodzy wszyscy. Pewnie myślicie, że dzisiaj Dzień Matki. Otóż nie. Znaczy też, ale matek jest wiele, a nasz Gołąb jest tylko jeden. Co ma do tego gołąb, zapytacie. Ano to, że Azbe obchodzi dzisiaj urodziny.
 
Z tej okazji postanowiłyśmy zrobić coś super. Ale coś naprawdę super. I z wielu pomysłów, które miałyśmy, jeden udało nam się zrealizować. Po wielu nieudanych próbach i zarwanych nocach. Ale prezenty na koniec. Teraz czas na życzenia od grupy, która przeszła samą siebie (naprawdę).
Azbe, z okazji twoich urodzin oprócz życzeń zdecydowałyśmy się narysować twoje portrety. Czy raczej wyobrażenia o tobie, jako że nikt przecież nie wie, jakiej płci jest Azbe. To tylko tak żebyś wiedziała, przez co będziesz teraz kilometr scrollować.

Dortemada
 
Drogi Ojcze! Ciesz się z otrzymanych prezentów, bo lepszych nie będzie. Ciesz się z ekipy jaką masz pod sobą, bo jej też lepszej mieć nie będziesz. ^^ W dniu Twych wspaniałych urodzin życzę Ci wielu łask bożych i codziennych porcji świeżego chleba. Niech Twoja armia się rozrasta i stanie się godna porównania do imperatorskich szturmowców. To by było na tyle, kolejne życzenia dostaniesz za miesiąc. :D


Ladrarth 

Życzę ci, o Władczyni Wszelkiego Ptactwa z Rodziny Gołębiowatych (WWPzRG) oraz Wszechpotężna Trenerko Magikarpi, byś okazywała więcej łaski smoczemu rodzajowi i nie nasyłała na mnie już swojej gołębiej armii - ostatnim razem było mi bardzo szkoda tej biednej sierpówki, która zdrowo walnęła w moje okno... Roar~


Eliraelle

Azbe, o Azbe, jedyny papieżu, życzę ci wiecznej przeceny na ramyuny, nigdy nie kończących się zapasów dobrych harlequinów, największego uwielbienia od swych gołębich wyznawców i jak najwięcej Toli do uwielbiania <3


(Eli niestety nie zdążyła nic narysować, więc wstawiam tu moje dzieło z angielskiego, żeby się wszystko zgadzało. ~Ivo)


(Eli jednak też coś stworzyła)

Naru

Azbe, Krulowo Gołembi, dzisiaj jest Twoje święto. A nie, jedynie się postarzałaś o rok. Ale to nic wielkiego, dzisiaj w wielu miejscach dostaniesz zniżki z tej okazji, więc Twoja wewnętrzna cebula na pewno będzie zadowolona. Osobiście chciałabym Ci życzyć wszystkiego co najlepsze. Chociaż w sumie masz nas, więc lepiej nie mogło Ci się trafić. Życzę Ci również tony gotówki i wymarzonego nintendo, bo Jeff nadal nie pozwala mi go dla Ciebie zabrać. Ano nie może zabraknąć życzeń dotyczących zdrowia, bo jakby Ci go zabrakło to trochę nudno na grupie by było, więc to również Ci życzę. Ale tak naprawdę to, czego najbardziej chcesz, wiesz tylko Ty, więc niech właśnie tak będzie. Chociaż nie wiem, czy chciałabym żyć w świecie z Twoich marzeń, ale ten jeden raz niech Ci będzie. Oby świat wyglądał tak, jakbyś chciała. Najważniejsze jest to, byś robiła, co kochasz z ludźmi, których kochasz. Większego szczęścia chyba nie ma. Dlatego żyj lat tysiące i władaj swymi uniżonymi sługami, bo bez Ciebie nie przetrwają.



Nanami

Azbe, z okazji Twojego święta życzę Ci:
- kasy, bo co to za Imperator bez hajsu? Hajs to władza (i możliwość zakupów),
- faceta – niech Ci słodzi jak niektóre bishe w grach otome,
- związku rodem z harlequinów,
- podróży do Azji – poznaj ten szalony świat od środka :-D
- osobistego kucharza – niech serwuje Ci ramyun na te 4000 sposobów,
- więcej dram wspaniałych, niż tych kiczowatych, niech wyciskają łzy wzruszenia, a nie żenady
- pięknej urody i zero zmarszczek,
- zdrowia – to ważny aspekt, by zrealizować wszystko to, co jest wyżej.
A poza tym, spełnienia marzeń, pięknej pogody i sukcesów w życiu.

PS: Moje rysunkowe dzieło potraktuj z przymrużeniem oka ;-)



Dhalia

To ja się dziś rozpiszę... Nie pamiętam z racji swego wieku, kiedy trafiłam na Azbe. Nie wiedziałam wtedy jeszcze, że ona to ona, i że wciąga jak najgorszy nałóg. Jedyne co mi zapadło w pamięci, to że zachwycałam się dziwnym koto-psem z wąsami i „małym chujkiem” w opisie. Zauroczona kompletnie postanowiłam zacząć czytać, obserwować oraz komentować, co u mnie jest oznaką nadaktywności społecznej. Wtedy jeszcze nie wiedziałam, co to manga...
Wciągnął mnie dzieciak. Podstępy z natury, sprytny jak lis, uznał, że jak się matka zainteresuje to będzie kasą szastać. Miał rację, gadzina jedna. Teraz się śmieję jak sobie przypomnę, że zajęło mu to ponad miesiąc tłumaczenia, że to „prawie” jak książka, i że wcale nie dla dzieci. Tylko, że dla mnie to było za mało. Chciałam wszystkiego zaraz, najlepiej na wczoraj. Wpadłam do internetu i zorientowałam się, że mogę mieć więcej i więcej, i jeszcze więcej...
Potem powstał plan dołączenia do jakiejś grupy skanlacyjnej, gdy okazało się, że kilka moich ulubionych tłumaczeń stoi w czarnej... Jakoś tak przypadkiem weszłam na Senchę, przeglądając różne grupy. Kompletnie zakochałam się w „Last Game”. Tak bardzo, że postanowiłam dołączyć i przejąć tłumaczenie dla siebie, choćbym miała poruszyć niebo i ziemię. Wtedy okazało się, że Azbe to Azbe. I wiedziałam już, to przeznaczenie...
Dziękuję Ci, Azbe za to, że jesteś tak uroczo wredna. Za Twój czujny wzrok, który zagania do roboty twoje oddane stado gołębi. Życzę Ci, żebyś zawsze była sobą. To i Tobie, i nam wystarczy do szczęścia.
Wieczna Fanka







(Dhalia poszalała, ale wait for it)

Skylla

Azbe waleczna, Azbe bezpieczna
Miłość dla niej jest zawsze konieczna
Bo gdy złapie cię zły los i Azbe ujrzy twój kłamliwy most
Spotka cię z jej strony bolesny cios
Lecz Azbe łaskawa jest
Nie bój mój drogi się
Więc weź swój miecz i leć
Leć tam gdzie Azbe jest



No i dokładnie. Chwała i cześć Azbe.
A teraz przejdźmy do prezentu. I to naprawdę prezent dla Ciebie, Azbe, a nie jakieś tam rozdziały.
Bardzo chciałyśmy zrobić coś, co kochasz. Miałyśmy pomysł, żeby zrobić dla ciebie mangę o Jezusie, niestety są same bardzo poważne. No i generalnie to byłyśmy bardzo smutne, póki nie wpadłyśmy na to, co jeszcze kochasz.
Mam nadzieję, że już po tytułach domyślisz się zawartości. A jeśli nie, to wnętrze nie powinno pozostawić wątpliwości.
Przy jednym z tłumaczeń tak bardzo próbowałam trzymać się książkowego tłumaczenia, że prawie to przeczytałam.
Wszystkiego najlepszego, Azbe!
(a życzenia ode mnie to na Nikushimi, tu już dość ich)





P.S. Zbieżność imion i nazwisk nie jest zupełnie przypadkowa.
P.S 2 I jeden się liczy jako pięć.

Ivo & Ekipa