Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mei-chan no shitsuji. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mei-chan no shitsuji. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 lutego 2018

Eliurodziny


Jak widać, zaczął się sezon urodzinowy. Stawia nas to w o tyle niekomfortowej sytuacji, że musimy coś robić. No ale czego się nie robi dla ziomeczków, szczególnie dla takich jak Eli, która jest już z nami prawie dekadę.
Poza tym, że ogarnęłyśmy się minimalnie i zrobiłyśmy cokolwiek, zmotywowałyśmy też ekipę do napisania życzeń. Oto efekt:

środa, 14 lutego 2018

Walę Ivo


Dziś dzień niezwykły i wyjątkowy, dzień, w którym obchodzimy specjalne święto - Walę Ivo. Tradycja ta ma już prawie ćwierć wieku, ale mało kto o niej słyszał. Jednak my to nie mało kto, my co roku Walimy Ivo i jesteśmy przygotowane na tę okoliczność. Gdyby ktoś nie załapał - Ivo ma dzisiaj urodziny. Postanowiłyśmy z tej okazji pochwalić się naszymi zdolnościami manualnymi i w ten sposób powstało powyższe dzieło sztuki autorstwa słynnej artystki Dortemady. Przy okazji odkryłyśmy, że mamy problemy z pisaniem i cierpimy na wtórny analfabetyzm, ale whatevs.

Zanim przejdziemy do urodzinowej części aktualki, dwa ogłoszenia parafialne:

1. POSZUKUJEMY KOREKTORÓW. Ale takich OGARNIĘTYCH. Nie mamy jeszcze rozgarniętego testu, więc chętni niech piszą na mejla grupy, to coś wymyślimy: senchaproject@gmail.com

2. Jeżeli manga jest w zakładce "Aktywne", jak sama nazwa wskazuje - JEST AKTYWNA. To znaczy, że wychodzi i będzie wychodzić. Komentarze w stylu "czy to wychodzi, bo nie wiem, czy warto pobierać" możecie wsadzić sobie w dupę grzecznie sobie darować, bo są po prostu głupie.

Skoro nudną część mamy za sobą, przejdźmy do konkretów. Ivo, pączusiu wypełniony miłością, nasza najdroższa jeżdere, ten jeden dzień w roku możesz nie robić nic i tylko zbierać życzenia, więc się naciesz, bo od jutra koniec dobroci dla zwierząt. Ale póki jeszcze jest światowy dzień Walenia Ivo...

poniedziałek, 2 października 2017

Nieprawdopodobne, a jednak

Pewnie sądzicie, że tytuł nawiązuje do tego, że po stosunkowo niedługim jak na nas czasie, rzucamy kolejną aktualkę. Otóż nie. Znaczy, pewnie też, ale tym razem nie o to mi chodziło.
Jeśli czasami podpatrywaliście nas na czacie, czytacie aktualki albo po prostu umiecie liczyć, pewnie już wiecie, o co może chodzić. Mianowicie, w tym roku, właśnie w październiku, Sencha Project kończy dokładnie 10 lat. No właśnie, nieprawdopodne, a jednak. Dlaczego ta data tak naprawdę nie ma sensu możecie przeczytać sobie w zakładce "O nas".
No cóż, przyjęło się jak przyjęło. A my miałyśmy wiele planów na świętowanie. Ostatecznie uznałyśmy, że przez cały październik, co poniedziałek, dodamy kolejną aktualkę. Dlatego, jeśli wszystkich nas szlag do tego czasu nie trafi, aż do 30 października, czyli faktycznego dnia senchowych urodzin, na stronie będą pojawiały się kolejne rozdziały. Fajnie z naszej strony, no nie?
Ekipa daje z siebie wszystko, żeby dać radę zrealizować mój szalony plan (który jeśli wypali, to w całej krasie objawi się pod koniec miesiąca), ale na pewno dodatkową motywację dałyby im słowa wsparcia w komentarzach. Nawet nie wiecie, co oni teraz ze mną mają.
Z kolejnych dobrych informacji, przyłączają się do nas kolejne osoby! Ja nie jestem dobra w przedstawianiu ludzi, więc poczekam z tym, aż ktoś inny przejmie pałeczkę przy pisaniu, a ja w tym czasie stworzę im avki. Zabieram się za to jak zawsze, czyli powoli, ale na pewno to zrobię.
Nie będę przedłużać, bo pierwsza przedurodzinowa aktu powinna mieć odpowiedni klimat, więc tym razem wam odpuszczę i daruję sobie opisywanie moich marnych przygód.
Wielkie święto czas zacząć.

piątek, 28 lipca 2017

Nie samymi skórkami gołąb żyje

 Tak, wiem, nadchodzi koniec świata, bo wyszły dwie aktualki w krótkim odstępie czasu. Tylko się nie przyzwyczajajcie, jasne? :P Koniec świata nie może przychodzić tak co chwilę, też musi mieć trochę czasu wolnego dla siebie. ^^

Przez ostatnie kilka wieków (a może jednak mniej?) na fejsie brakowało nam tylko około kilkudziesięciu lajków, żeby fanpejdż osiągnął okrągłe 600. Skoro w końcu się udało, dostajecie z tej okazji, uwaga, 600... 60... yyy, znaczy się, całe 6 rozdziałów. Prawda, że dawno nie było już tak dużo? :D

Powoli zaczynam się jednak przekonywać, że może faktycznie czytacie nasze aktualki. Nie spodziewałam się odzewu  Przez chwilę podejrzewałam, że może Azbe przekupuje was skórkami od chleba, ale po przemyśleniu... Mniejsza. :D W komentarzu pojawiła się Kocia Łapa, która (o dziwo) wyraża zainteresowanie skórkowo-gołębim tematem, zapraszam cię więc na krakowski rynek na poszukiwanie postaci rodem z filmu "Kevin sam w Nowym Jorku". Azbe co prawda nie lubi fejmu, więc lepiej udawać, że tak właściwie do niej nie się przyszło ;)

Na koniec, wracając do fakapów życiowych: nie pożyczajcie cudzych rowerów. I nie chodzi mi tu o takie pożyczanie bez wiedzy właściciela, na czas nieokreślony, o to was raczej nie podejrzewam ;) Mam na myśli pożyczanie roweru od kogoś znajomego i zapominanie, że nie jest się na swoim. Chyba że chcecie skończyć jak ja, z rozwalonym kolanem i łokciem, boleśnie sobie przypominając, że faktycznie kiedyś nawet się wiedziało, że w tym rowerze spada łańcuch i trzeba się z nim obchodzić delikatnie.

poniedziałek, 21 września 2015

Rośniemy :)

Reklama na centrum mangi owocuje :) Dzięki niej w dzisiejszej akualce jest aż tyle rozdziałów, czyli 17. Nie pamiętam kiedy ostatni raz było ich tyle. Nic, tylko się cieszyć ^^ Oczywiście, jest też przez wszystkich od dawna wyczekiwane Akagami no Shirayukihime, jak na razie jeden rozdział, ale kolejne się już robią ;)

Jakiś czas temu liczba polubień naszego Senchowego fanpejdża przekroczyła 500! Wielkie dzięki za to, że jest was tak dużo! Przy okazji przypominam, że o każdej aktualce daję znać na fejsie, więc jeśli chcecie być na bieżąco to lajkujcie :)

Od jakiegoś czasu w pracy nad mangą Love so Life wspiera nas grupa Sukoshi Kurushimi, a konkretnie Narushisu, wielkie brawa dla niej :D Liczymy na dalszą owocną współpracę

Dołączają do nas rzesze ludzi, a ja mam nadzieję, że ich zapał szybko nie ostygnie ;) Powitajcie: Lilien, Ladrarth, Legato, Sorano, Naureth, Zerbe i Murao :D Zgłoszenia nadal spływają, więc reszta niech się nie czuje pominięta, w następnej aktualce będzie ciąg dalszy ;) Zapraszam też do udzielania się na czacie po lewej stronie, a w planach jest forum dla ekipy i czytelników, mam nadzieję, że jak już powstanie, to będziecie się tam udzielać ^^

Na koniec koniecznie muszę podziękować Ivo, która przez długi czas odwalała za mnie murzynią robotę i zajmowała się ogarnianiem całej ekipy, a ja mogłam się zająć moim szalonym życiem <3 Od ponad tygodnia jestem też na odwyku od fejsa, najpierw padł mi smartfon, później zrzuciłam laptopa z wysokości półtora metra, w wyniku czego zginął śmiercią tragiczną... Uczcijmy go minutą ciszy. Cały czas żeruję na obcych laptopach, na szczęście mam od kogo pożyczać, ale to nie to samo, rozumiecie :|


Devil and her Love Song
rozdział 52
rozdział 53
rozdział 54

Kyou, Koi wo Hajimemasu
rozdział 39
rozdział 40
rozdział 41
rozdział 42
rozdział 43
rozdział 44

Love so Life (joint z Sukoshi Kurushimi)
rozdział 43
rozdział 44

Mei-chan ni Shitsuji
rozdział 46

Onidere
rozdział 48
rozdział 49
rozdział 50

Shitsuji-sama no Okiniiri
rozdział 18

Eliraelle
 
PS Kojarzy ktoś zespół Fall Out Boy? Podczas robienia aktualki słuchałam ich starych płyt, wspominając czasy gimbazy xD

niedziela, 5 kwietnia 2015

Święta, święta!

Cześć wszystkim!

Raz, dwa, raz, dwa, próba mikrofonu... Dobrze mnie słychać? Znaczy się, widać? Ładna strona, czyż nie? Tej starej już od dawna miałam serdecznie dosyć i tak samo dziwnych ograniczeń w zmianie szablonu. Stwierdziłam więc, że trzeba coś z tym zrobić i się przenieść. Zakasałam rękawy, odkurzyłam zasoby pamięci za czasów podstawówko-gimnazjalnych, kiedy prowadziłam bloga z fanfikami o Harrym Potterze (tak, tak, nie takie rzeczy się robiło) i... Wyszło mi to, na co właśnie patrzycie. Jeszcze nie wszystko jest dopięte na ostatni guzik, brakuje kilku ostatnich szlifów, ale najważniejsze, czyli rozdziały, są przeniesione. Wielkie brawa za pomoc należą się Ivorenie, która odwaliła murzynią robotę przy robieniu grafik do projektów! Jeeej! Hip hip hurra! Znaczy się Ivo, ty się tak nie ciesz, bo to jeszcze nie wszystko ;)

Za oknem na zmianę świeci słońce i pada śnieg, przez co połowa ekipy leży chora, smarka, kicha i kaszle, ale i tak udało się nam wykrzesać trochę entuzjazmu i ostatkiem sił przygotować tę oto aktualkę! No dobra, trochę mnie poniosło, część była przygotowana już wcześniej xD Dzisiejszym rozdziałem 1 love 9 zrównaliśmy się z grupą angielską i w związku z tym projekt ląduje w nadgonionych do czasu ukazania się kolejnego rozdziału (anglicy wydają to meeega powoli).

1 love 9
rozdział 8

Hatenkou Yuugi
rozdział 64

Kimi ni Koishitei desu ka
rozdział 4

Mei-chan no Shitsuji
rozdział 43
rozdział 44
rozdział 45

Onidere
rozdział 46

Shiro Ari
rozdział 9



PS Przypominam, że NAPRAWDĘ bardzo są nam teraz potrzebni w ekipie TYPESETTERZY!
PPS Mam nadzieję, że podoba wam się nowy wygląd ^^"

Eliraelle