Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kyou Koi wo Hajimemasu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kyou Koi wo Hajimemasu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 marca 2018

Schizma


Dałam taki wiosenny obrazek, bo u mnie już prawie wiosna. Słoneczko, ptaszki, tylko mróz to trochę psuje. Ale podobno gdzie indziej leżą zaspy, więc i tak uważam się za szczęściarę.
Miałyśmy dać aktualkę w zeszły wtorek, ale wyszło jak zwykle. Głównie przez to, że w ciągu tego tygodnia zdążyłam upić się cztery razy, pójść do kina oraz przejechać się na drugi koniec Polski, żeby zawieść paczkę. Well. Takie życie. Ale ten tydzień ogłaszam tygodniem spania i nie wychodzenia z domu, bo ile można.
To taki wstęp, teraz przejdźmy do głównego tematu. Dlaczego schizma? Jak to? Ano tak. Niektórzy pewnie pamiętają, że jeszcze rok temu działałyśmy z Azbe w swojej własnej grupie, Nikushimi. Jako że Sencha w tamtych czasach pełzała raczej niemrawo, postanowiłyśmy zamknąć naszą elitarną grupę i rzucić się jej na pomoc, żeby przypadkiem nie umarła przed swoimi dziesiątymi urodzinami, bo to by był trochę żal jednak. No i przyszłyśmy tutaj, uratowałyśmy sytuację, zintegrowałyśmy ekipę, także... czas na nas. Nikushimi wraca do życia. Dlatego od dzisiaj włącznie takie projekty jak: Tendou-ke Monogatari, Ouji ga Watashi o Akiramenai!, Koroshi Ai, Okobore Hime to Entaku no Kishi, Joou no Hana, Hatoful Boyfriend i Shitsuji-tachi no Chinmoku przechodzą (albo wracają) do grupy Nikushimi. Także ten. 
Nie płaczcie za nami, my nie będziemy. No i nie zostawimy Senchy tak całkiem, bo ktoś to jednak musi jednak ogarniać, nie? Jeszcze nikt nie próbował dokonać wewnętrznego puczu i pozbawić nas władzy absolutnej, ale czekamy z niecierpliwością.
No i to był news roku, teraz nie mam już nic za bardzo do powiedzenia, więc po prostu przejdźmy do rozdziałów. 
Jak wam mało to zapraszam jeszcze na Nikushimi, tam też są. 

piątek, 23 lutego 2018

Eliurodziny


Jak widać, zaczął się sezon urodzinowy. Stawia nas to w o tyle niekomfortowej sytuacji, że musimy coś robić. No ale czego się nie robi dla ziomeczków, szczególnie dla takich jak Eli, która jest już z nami prawie dekadę.
Poza tym, że ogarnęłyśmy się minimalnie i zrobiłyśmy cokolwiek, zmotywowałyśmy też ekipę do napisania życzeń. Oto efekt:

środa, 14 lutego 2018

Walę Ivo


Dziś dzień niezwykły i wyjątkowy, dzień, w którym obchodzimy specjalne święto - Walę Ivo. Tradycja ta ma już prawie ćwierć wieku, ale mało kto o niej słyszał. Jednak my to nie mało kto, my co roku Walimy Ivo i jesteśmy przygotowane na tę okoliczność. Gdyby ktoś nie załapał - Ivo ma dzisiaj urodziny. Postanowiłyśmy z tej okazji pochwalić się naszymi zdolnościami manualnymi i w ten sposób powstało powyższe dzieło sztuki autorstwa słynnej artystki Dortemady. Przy okazji odkryłyśmy, że mamy problemy z pisaniem i cierpimy na wtórny analfabetyzm, ale whatevs.

Zanim przejdziemy do urodzinowej części aktualki, dwa ogłoszenia parafialne:

1. POSZUKUJEMY KOREKTORÓW. Ale takich OGARNIĘTYCH. Nie mamy jeszcze rozgarniętego testu, więc chętni niech piszą na mejla grupy, to coś wymyślimy: senchaproject@gmail.com

2. Jeżeli manga jest w zakładce "Aktywne", jak sama nazwa wskazuje - JEST AKTYWNA. To znaczy, że wychodzi i będzie wychodzić. Komentarze w stylu "czy to wychodzi, bo nie wiem, czy warto pobierać" możecie wsadzić sobie w dupę grzecznie sobie darować, bo są po prostu głupie.

Skoro nudną część mamy za sobą, przejdźmy do konkretów. Ivo, pączusiu wypełniony miłością, nasza najdroższa jeżdere, ten jeden dzień w roku możesz nie robić nic i tylko zbierać życzenia, więc się naciesz, bo od jutra koniec dobroci dla zwierząt. Ale póki jeszcze jest światowy dzień Walenia Ivo...

poniedziałek, 2 października 2017

Nieprawdopodobne, a jednak

Pewnie sądzicie, że tytuł nawiązuje do tego, że po stosunkowo niedługim jak na nas czasie, rzucamy kolejną aktualkę. Otóż nie. Znaczy, pewnie też, ale tym razem nie o to mi chodziło.
Jeśli czasami podpatrywaliście nas na czacie, czytacie aktualki albo po prostu umiecie liczyć, pewnie już wiecie, o co może chodzić. Mianowicie, w tym roku, właśnie w październiku, Sencha Project kończy dokładnie 10 lat. No właśnie, nieprawdopodne, a jednak. Dlaczego ta data tak naprawdę nie ma sensu możecie przeczytać sobie w zakładce "O nas".
No cóż, przyjęło się jak przyjęło. A my miałyśmy wiele planów na świętowanie. Ostatecznie uznałyśmy, że przez cały październik, co poniedziałek, dodamy kolejną aktualkę. Dlatego, jeśli wszystkich nas szlag do tego czasu nie trafi, aż do 30 października, czyli faktycznego dnia senchowych urodzin, na stronie będą pojawiały się kolejne rozdziały. Fajnie z naszej strony, no nie?
Ekipa daje z siebie wszystko, żeby dać radę zrealizować mój szalony plan (który jeśli wypali, to w całej krasie objawi się pod koniec miesiąca), ale na pewno dodatkową motywację dałyby im słowa wsparcia w komentarzach. Nawet nie wiecie, co oni teraz ze mną mają.
Z kolejnych dobrych informacji, przyłączają się do nas kolejne osoby! Ja nie jestem dobra w przedstawianiu ludzi, więc poczekam z tym, aż ktoś inny przejmie pałeczkę przy pisaniu, a ja w tym czasie stworzę im avki. Zabieram się za to jak zawsze, czyli powoli, ale na pewno to zrobię.
Nie będę przedłużać, bo pierwsza przedurodzinowa aktu powinna mieć odpowiedni klimat, więc tym razem wam odpuszczę i daruję sobie opisywanie moich marnych przygód.
Wielkie święto czas zacząć.

piątek, 28 lipca 2017

Nie samymi skórkami gołąb żyje

 Tak, wiem, nadchodzi koniec świata, bo wyszły dwie aktualki w krótkim odstępie czasu. Tylko się nie przyzwyczajajcie, jasne? :P Koniec świata nie może przychodzić tak co chwilę, też musi mieć trochę czasu wolnego dla siebie. ^^

Przez ostatnie kilka wieków (a może jednak mniej?) na fejsie brakowało nam tylko około kilkudziesięciu lajków, żeby fanpejdż osiągnął okrągłe 600. Skoro w końcu się udało, dostajecie z tej okazji, uwaga, 600... 60... yyy, znaczy się, całe 6 rozdziałów. Prawda, że dawno nie było już tak dużo? :D

Powoli zaczynam się jednak przekonywać, że może faktycznie czytacie nasze aktualki. Nie spodziewałam się odzewu  Przez chwilę podejrzewałam, że może Azbe przekupuje was skórkami od chleba, ale po przemyśleniu... Mniejsza. :D W komentarzu pojawiła się Kocia Łapa, która (o dziwo) wyraża zainteresowanie skórkowo-gołębim tematem, zapraszam cię więc na krakowski rynek na poszukiwanie postaci rodem z filmu "Kevin sam w Nowym Jorku". Azbe co prawda nie lubi fejmu, więc lepiej udawać, że tak właściwie do niej nie się przyszło ;)

Na koniec, wracając do fakapów życiowych: nie pożyczajcie cudzych rowerów. I nie chodzi mi tu o takie pożyczanie bez wiedzy właściciela, na czas nieokreślony, o to was raczej nie podejrzewam ;) Mam na myśli pożyczanie roweru od kogoś znajomego i zapominanie, że nie jest się na swoim. Chyba że chcecie skończyć jak ja, z rozwalonym kolanem i łokciem, boleśnie sobie przypominając, że faktycznie kiedyś nawet się wiedziało, że w tym rowerze spada łańcuch i trzeba się z nim obchodzić delikatnie.

wtorek, 27 czerwca 2017

Aoki Umi 2.0

Jeśli ktoś zastanawia się, jak zmusić Azbe i Ivo, żeby pierdolnęły wszystko i rzuciły się na mangę, odpowiedź jest bardzo prosta. Wystarczy podsunąć im informację, że po angielsku wyszła jakaś manga Ayumury Yuki. Gwarantuję skuteczność. O tym, że takowa wyszła dowiedziałyśmy się wczoraj pod wieczór. Zgadnijcie teraz, z jakiej okazji mamy dzisiaj aktualkę?
Swoją drogą jest to dla nas tak samo zaskoczenie jak i dla was. Druga aktualka w miesiącu! Same ledwie pozbierałyśmy się po takim szoku, a co dopiero zrobi Eli, która nawet nie wie, że grupa ma nowy projekt. Well, teraz się dowie.
Co tam u was słychać, zapytacie. Czyżbyście miały nagle więcej czasu, że ruszyłyście dupy i rzuciłyście nam cokolwiek? Cóż, tak i nie. U Azbe chyba nic nowego, poza tym, że ogląda teraz chińskie dramy zamiast koreańskich, za to u mnie zmieniła się jedna bardzo istotna sprawa. Rzuciłam robotę. Drugiego dnia z samego rana siedziałam już w nowej, ale tutaj właśnie pojawia się istotny szczegół. Siedziałam. I właściwie nic poza tym. Oglądałam widoczki z okna samochodu i łapałam po drodze pokemony. Dzisiaj było już mniej kolorowo, bo parę razy musiałam wylecieć z paczką i nawet wsiąść na chwilę za kierownicę samochodu (skąd zostałam po kilku minutach usunięta, w obawie o zdrowie i życie wszystkich w zasięgu wzroku). Ale generalnie polecam, czuję się chwilowo jak maskotka drużyny, którą się przerzuca z auta do auta, żeby cała załoga mogła ją poznać. A potem dopiero zamknie się ją w biurze i każe wpisywać cyferki do kompa. W sumie po to się tam zatrudniłam, ale w aucie też jest mi całkiem wygodnie. Póki nie każą mi prowadzić jakiegoś dostawczego monstrum, które ma tylko lusterka boczne i nie mam pojęcia co się dzieje bezpośrednio za mną. Ugh.
Zanim znalazłam tę robotę aplikowałam też na staż w wydawnictwie. Jakiś miesiąc temu. Nie odpisywali, nie dzwonili, gołąb pocztowy też nie zastukał do mojego okna. W wiadomości na fejsie poinformowali mnie, że kontaktują się z wybranymi osobami. Odebrałam to jako sygnał, że nie zaliczam się w poczet wybrańców, dlatego zaprzyjaźniłam się z ogłoszeniami na gumtree. Zadzwonili dzisiaj.
No cóż, w ich biurze pewnie nie ma mapy San Escobar.
Wracając do wolnego czasu, z tym trochę gorzej, bo nadal wisi mi nad głową niedokończony licencjat. Miałam kończyć go w tym tygodniu, ale na moją drogę los ciągle rzuca kłody. Wczoraj nowa manga, dzisiaj domówka ze starymi znajomymi. Plan jest taki, aby skończyć to jutro, ale jak tam dalej pójdzie to jeszcze z własnej i nieprzymuszonej woli napisze do mnie ktoś, z kim bardzo chętnie bym się umówiła i wszystko szlag trafi. W sumie to na to nie liczę, ale skoro pojawiła się opcja spotkania ludzi, z którymi studiowałam ponad trzy lata temu i od tej pory kontakt z nimi miałam praktycznie zerowy, zaczynam wierzyć, że świat bardzo nie chce, żebym zdobyła wyższe wykształcenie i zrobi wszystko, żeby mi się to nie udało.
Teraz jeszcze słowo od Azbe, która ostatnio zajęła się ogarnianiem grupy (za co jej wszyscy jesteśmy dozgonnie wdzięczni) i ma dla was ogłoszenia parafialne:
<tutaj miał być tekst Azbe o tym, jak bardzo cieszymy się z każdej osoby, która dołącza w nasze szeregi, ale pochłonęła ją wizja artystyczna, polegająca na stworzeniu kolażu łączącego jej znajomą z gołębiami z Hatoful Boyfriend, więc na oficjalne powitanie wszyscy nowi prawdopodobnie jeszcze będą musieli poczekać. To nie znaczy, że kochamy ich mniej>
No a teraz przechodzimy do tego, po co wszyscy przyszli. Chociaż po liczbie komentarzy ostatnio zaczęłam wierzyć, że moje wypociny nie spotykają się z ogólną pogardą, a nawet potrafią ludzi ucieszyć. W jakimś stopniu. Nie tylko jako preludium do rozdziałów. Wdzięczna jestem bardzo wszystkim tym, którzy się u nas udzielają i wyprowadzają Eli z błędu, że "przecież tego i tak nikt nie czyta". Luv ya.
Okej, bo zagubiłam się we własnym strumieniu świadomości. Wszyscy już wiedzą, że podjęłyśmy się nowego projektu, więc chyba wypadałoby go przedstawić. Otóż jako wierne fanki Radzia i jego dzidy oraz Matsuriki i cycków na wodę, Azbe i ja zdecydowałyśmy się tłumaczyć wszystkie mangi tej autorki. Wszyściutkie. Dlatego nawet nie sprawdzałyśmy o czym ta manga jest, wystarczyło nam nazwisko autorki. No i to, że postaci wyglądają właściwie tak samo jak w Aoki Umi. I główna bohaterka jest ofiarą. No i w sumie na tym stanęło, bo po zrobieniu tego rozdziału nadal nie bardzo ogarniamy, co się w tej mandze dzieje. A próbowałyśmy.
Żeby równowaga w przyrodzie została zachowana, prawie kończymy jeden projekt. Prawie, bo zostało jeszcze kilka dodatków. Także możecie już pomału żegnać się z Kimi ni Koishitei desu ka. Tak żeby potem nie było płaczu, że oniejużkoniecjakjamaterazżyć.
O, jeden projekt kończymy całkowicie! Mamy dzisiaj dla was oneshota, który nie dość, że jest sam w sobie całością, to jeszcze definitywnie zamyka cały zbiór, który z większym czy mniejszym zaangażowaniem dłubałyśmy.
Do tego dorzucamy jeszcze Kyou, Koi wo Hajimemasu, gdzie Kyouta nie może się nadziwić, że jego dziewczyna ma czasem ludzkie odruchy oraz Toshokan Sensou, gdzie tradycyjnie bibliotekarze biegają ze spluwami (?!).
No to linki, bo mnie już chyba za bardzo ponosi flow.

poniedziałek, 27 marca 2017

Smalec z chlebem



Niezbadane są wyroki boskie. Aktualkę miała pisać Eli, nawet zaczęła coś dłubać, ale nagle uznała, że jednak idzie spać. Tym sposobem to jakże cudowne zadanie spoczęło na mnie. Dzięki ci, Eli. Moja wdzięczność jest zbyt wielka, by opisać ją słowami. Opisuje ją za to powyższy obrazek, na którym dryfuję w oceanie rozpaczy.

Także tego. Ponieważ jest prawie trzecia i naprawdę nie chce mi się myśleć, przejdźmy od razu do konkretów. Po pierwsze, przez ostatnie dwa tygodnie po prawej stronie ( à to tam, jakby ktoś nie wiedział) żyła sobie swoim leniwym życiem ankieta. Mogliście głosować, co sądzicie o naszej nowej super odsłonie. Do wyboru były same inteligentne opcje pokroju „WOW USZANOWANKO”. I chyba nikogo nie zdziwi, że właśnie „WOW USZANOWANKO” było numerem jeden na liście najczęściej wybieranych odpowiedzi. No bo kto nie krzyknął „WOW USZANOWANKO”, wchodząc na naszą stronę, niech pierwszy rzuci kamieniem. Brawo, anonimowi ankietowani. Oddaliście ponad 50 głosów, więc macie mój respekt i zdobywacie szacun na senchowej dzielni.

Druga sprawa. Jeśli ktoś ma duże plusy do spostrzegawczości, na pewno zorientował się już, że na pasku na górze, między zakładkami KONTAKT a FAQ, pojawił się CZYTNIK. Chwilowo jest to biedoczytnik, który skleciłam z kalkulatora, parówki i dwóch spinaczy, więc wiele na nim nie ma, ale będziemy wrzucać tam najnowsze rozdziały. Starsze, póki co, w wersji tylko do pobrania.

Z rzeczy bardziej przyziemnych, niedawno dołączyła do nas nowa edytorka, Nakato, i wieczna chwała jej za to. Hehe. Rymy. Także owacje na stojąco dla ciebie, Nakato, żyj nam jak najdłużej. Tu chciałabym też zachęcić do dołączania w nasze progi TŁUMACZY.  Taś, taś. Pieniędzmi was nie skuszę, bo wszystkie oddałam Sukoshi Kurushimi, żeby zareklamowali naszą stronę w swojej aktualce. Policzyli sobie za to sporą sumkę, więc zostały mi tylko dwie pary skarpetek i kredyt. Dzięki, Sukoshi. [*]

Żeby nikt nie mówił, że nazwa aktualki jest nijak niezwiązana z jej treścią, załączam wiersz o smalcu mojego autorstwa. Dedykuję go Ivo, która kończy jeszcze QC Kiry. 2:30 to najlepsza godzina na takie rzeczy.

Gdy ją najpierw ujrzałem, w tę noc pod monopolowym,
w ignorancji uznałem, że foruje schabowym.
Ale ona podeszła, niosąc dwie pajdy chleba,
i z uśmiechem mi rzekła: "Tylko smalcu nam trzeba".

Wystawiła na próbę siłę mej cierpliwości, 
gdy zalotnie rzuciła, że mnie smalcem ugości.
Mogłem pieścić, miętolić, wgryzać się w tłuste skwarki, 
ale sam to nie chciałem, więc ją wziąłem do parki.

Dobra, koniec tego dobrego, przechodzimy do rozdziałów. Co mamy dla was dzisiaj? Haha. Same cudowności-rozmaitości. Wśród nich oneshot, który typała Eli. Zajęło jej to jedynie rok. Serio.

poniedziałek, 13 marca 2017

Nowe starego początki


Być może znajdzie się ktoś, kto wie, że przez ostatnie cztery lata równolegle z Senchą istniała jej siostrzana grupa, Nikushimi, założona w przypływie szaleństwa przeze mnie i Azbe. Grupa miała się całkiem dobrze, przez cztery lata swojej aktywności udało nam się wydać 232 rozdziały i zakończyć 15 projektów, ale za bardzo lubimy zmiany i nieprzemyślane decyzje, więc pewnego zimowego dnia w tym roku (prawdopodobnie po kilku piwach i zbyt wielu filmach klasy C), uznałyśmy, że robimy fuzję z Senchą. Bo tak. Na podobny pomysł wpadła Eli, więc uznałyśmy to za przeznaczenie.

Nie jest to powrót, ponieważ nigdy tak naprawdę Senchy nie opuściłyśmy. Z większym czy mniejszym zaangażowaniem przez poprzednie cztery lata działałyśmy w dwóch grupach (Azbe gościnnie zdarzało się w trzech), a teraz uznałyśmy, że czas się ustatkować. Funkcję admina mamy i tak, a w Senchy są nawet jakieś zasoby ludzkie, którymi można zarządzać.

Razem z nami do Senchy przyszło kilka nowych projektów. Część takich, które kiedyś zabrałyśmy ze sobą, kilka wydawanych dotychczas pod szyldem Nikushimi, więc możecie liczyć na parę "nowości", które od dzisiaj zaczną ukazywać się na stronie Senchy. Jeśli utrzyma się tempo, które utrzymywałyśmy przez ostatni tydzień, to może uda nam się chociaż połowicznie wrócić do starych, dobrych czasów sprzed pięciu lat, kiedy na same urodziny grupy wyszło sto rozdziałów. Ale nie zrobimy tego we dwie, więc polecam zerknąć do pięknej zakładki "rekrutacja" i zapoznać się z jej treścią.

Nawet jeśli nie jesteście zainteresowani współpracą z nami i umożliwieniem nam odejścia od kompa chociaż na 10 minut - wejdźcie w rekrutację tylko po to, by ją podziwiać. Jak zresztą całą stronę, którą z poświęceniem tworzyłyśmy przez ostatnich kilkanaście dni. Pod koniec tego aktu twórczego Azbe częściowo straciła wzrok i zaczęła pluć krwią, więc doceńcie jej poświęcenie i dajcie tego wyraz w jakiejś pisemnej formie. Ja tam tylko zawaliłam sobie cały pulpit milionem kolejnych wersji grafik oraz zgubiłam sens życia po raz setny poprawiając avatary. Nie umniejszam również wkładu Eli, która patrzyła na naszą marną twórczość i robiła "Meh." po czym znikała z czatu, zostawiając nas bez żadnej koncepcji. Kochamy cię, Eli.

Poza nami, nowymi mangami i żalem z Nikushimi, przybyły z nami także dwie edytorki: Ari oraz Kotorin, które z niewiadomych dla nas względów jeszcze nas nie znienawidziły i nie postanowiły uciec przy pierwszej nadarzającej się okazji.

Jeśli ktoś byłby zainteresowany wymianą bannerów z naszą wspaniałą, jeszcze nie tak pełną żalu grupą, to zapraszamy do zakładki "wymiana". Widać tam wyraźną inspirację Nikushimi i Krakowem, ale skoro bannery tworzyła Azbe, to chyba nie jest powód do zdziwienia.

Wiadomo, że takie święto jak fuzja dwóch najbardziej przypałowych grup skanlacyjnych nie może przejść bez echa, dlatego z tej okazji mamy dla was całkiem sporo rozdziałów. Miks prawdziwy, bo spływając krwią i łzami przygotowałyśmy nie tylko te najbardziej poczytne mangi, ale spod warstwy kurzu odgrzebałyśmy też coś, co dawno nie widziało światła dziennego. No i od razu wydajemy kilka mang z Nikushimi, żebyście przyzwyczajali się do ich widoku w aktualkach.

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Znowu z obsuwą


No tak. Miało być jeszcze w lipcu, ale znowu nie wyszło. Tym razem niczego nie obiecam, to może będzie prędzej. Oszukajmy przeznaczenie.
W ogóle pewnie wszyscy rozpoznają postać, albo przynajmniej motyw,  dzisiejszego obrazka. I tak, jestem w Team Instinct. I tak, jestem dumna z mojego teamu. Jego wybór to jedna z lepszych decyzji w moim życiu, idealnie tam pasuję. Moi znajomi z innych teamów próbują mnie zgnębić i wmówić mi, że jestem Internet Explorer wśród pokemonowych zespołów, ale ja się nie daję.
W ogóle czaiłam się dzisiaj na Elektrabuzza. Polegało to na tym, że siedziałam w pokoju i co chwila spoglądałam na ekran telefonu, bo ten pokemon był gdzieś w pobliżu. No ale do mnie do mieszkania przyjść nie chciał. No trudno, z domu wyjść nie mogłam, bo byłam w piżamie i ogólnej rozsypce.
No i to tyle, nie mam za bardzo nic więcej do powiedzenia. Poza tym, że spodziewałam się, że w wakacje będę miała więcej czasu. Najwyraźniej praca i staż w dwóch miejscach zabiera człowiekowi trochę więcej czasu, niż sama praca. No i Pokemon GO. Ktoś jeszcze kupił sobie specjalnie buty do biegania, żeby nie robić sobie odcisków na stopach? Nie? Ok, wiedziałam, że coś jest ze mną nie tak.
No dobra, przejdźmy do rozdziałów. Dzisiaj niewiele, ale mam nadzieję, że uda mi się niedługo ogarnąć coś więcej. To taki znak od nas, że żyjemy.
Generalnie nie byłoby nic, gdyby nie nasza wspaniała ekipa. Mniej lub bardziej żywa, ale cały czas się rozwijająca. W ostatnim czasie przyłączyli się do nas Ribown, typesetterka i korektor Requiem Dancer. Napiszcie im coś miłego, żeby od razu od nas nie uciekli.
No i rozdziały:

Akagami no Shirayukihime

Kyou, Koi wo Hajimemasu

Shiawase Kissa Sanchoume

Ivorena

sobota, 7 maja 2016

Aktualken


W poprzedniej aktualce królował temat świąt i przez to zostało pominięte nasze małe święto (nie, nikt nie miał urodzin), czyli ukończenia kolejnego projektu - Nobara no Hanayome! Z racji tego, że projektów mamy dużo, a ludzi mało, każdy jeden zakończony jest na wagę złota, im więcej ich skończymy, tym szybciej będziemy mogli zacząć nowe :)
Żeby nie było, że temat nie na czasie - dzisiaj kończymy Shinigami Hime no Saikon :D

Od kilku aktualek staramy się, żeby każda zawierała chociaż jeden rozdział Akagami. Nie pociągniemy jednak z tym długo, jeśli nie przybędzie nam ktoś z pomocą, poszukiwani są szczególnie typesetterzy oraz korektorzy (piątka z polskiego ze szkoły nie wystarczy)! REKRUTACJA

Od niedawna 4shared nas nie lubi i kasuje niektóre linki do starszych rozdziałów. Jakby ktoś przyuważył jakiś niedziałający link, niech da znać w komentarzu.

A co jeszcze się u nas działo? Ano byłyśmy na Pyrkonie, przez niektórych żartobliwie nazywanym Kolejkonem, a to z powodu... uwaga, niespodzianka... kolejek! Chcąc się dostać na wybraną atrakcję, trzeba było zająć sobie miejsce minimum godzinę wcześniej, tyle było chętnych. Największa kolejka ustawiła się do obejrzenia Maskarady (cosplay'u). Niestety, tylko małej części zainteresowanych udało się dostać na salę, która i tak pomieściła ok. 2 000 osób. Niby dużo, ale śmiem twierdzić, że tych, którzy musieli obejść się smakiem było trzy razy więcej. Serio, kolejki na lotnisku przy tym to pikuś. To tak jakby wypełnić cały ekran Snake'a zawijasami. Ciekawa jestem, czy ktoś wpadnie na pomysł, żeby zorganizować dodatkowe atrakcje w kolejkach... Pyrkon łącznie odwiedziło ponad 40 tys. luda, gratulacje dla organizatorów za organizatorów za ogarnięcie takiej masy ludzi ;)
PS Pozdrawiam stolik śpiewających panów, obok których siedziałyśmy w sobotnią noc, wróciłam z chorym gardłem od piwa i śpiewu, ale długo tego nie zapomnę :)

Akagami no Shirayukihime

Hatenkou Yuugi
rozdział 67

Kyou, Koi wo Hajimemasu
rozdział 47

Oresama Teacher
rozdział 24

Shinigami Hime no Saikon
rozdział 9
rozdział 10
rozdział 11
rozdział 12
rozdział 13
(koniec)


Eliraelle

niedziela, 14 lutego 2016

Walnientynki!


Zacznijmy od najważniejszego. Mianowicie, mam dzisiaj urodziny. I należy mi się dużo życzeń, głównie z tego powodu, że gdyby nie ja to nie mielibyście dzisiaj rozdziałów. Ani pewnie nigdy. Ale uznajmy, że tego nie napisałam, bo podobno cnotą jest skromność. Ale za życzenia i tak się nie obrażę.
Dobra, tak naprawdę ważniejsze jest to, że piękny obrazek znowu jest autorstwa Hajimaru. Propsy dla niej, że chce jej się dla nas tak murzynić. Loff.

W ostatnim czasie (czyli jakoś w zeszłym tygodniu, kiedy powinnam siedzieć i się uczyć na ostatnie egzaminy) w końcu zaczęliśmy ogarniać grupą... dobra, kłamię, zrobiłam to praktycznie sama z sugestiami Eli, jakieś plany na ten rok i trzeba przyznać, że są naprawdę konkretne. Ale nie napiszę jakie, bo pewnie połowa nam nie wyjdzie i będzie przypał. Powiem tylko, że mamy zamiar zakończyć parę projektów i nadgonić jeden z bardziej popularnych. Możecie zgadywać o jakie chodzi to może się przyznamy. Albo zmienimy plany, jeśli dużo razy pojawi się coś innego.

Odpowiadając jeszcze na hejty, które pojawiły się na chatango, chociaż pewnie nie powinnam tego komentować... Prawdą jest, że nie wydajemy rozdziałów zbyt często, ale mamy całkiem sporo własnego życia i siedzenie nad mangą nie jest naszym priorytetem. Nie zapłacimy tym rachunków, taka rzeczywistość. Poza tym cztery typesetterki na szesnaście projektów to też nie jest tłum. Ale osobiście postaram się dopilnować, żeby przynajmniej raz w miesiącu wyszedł rozdział czy dwa. Choćbym miała sama go robić od podstaw.

I tym optymistycznym akcentem chyba możemy przejść do rozdziałów. Tym razem mamy dla was aż dziewięć rozdziałów! Uszanowanko byłoby większe, gdyby ostatnia aktualka nie była w zeszłym roku, ale to przemilczmy. Nie będę się za bardzo rozpisywać co dodajemy, sami sobie ogarnijcie. Endżoj.

I przyłączajcie się to może coś będzie wychodzić szybciej.


Akagami no Shirayukihime

Kyou, Koi wo Hajimemasu
rozdział 46

Last Game
rozdział 9

Lovely Complex
rozdział 27
rozdział 28
rozdział 29

Oresama Teacher
rozdział 23


Ivorena i Eliraelle 

piątek, 30 października 2015

Robimy dla was mangi już od 8 lat!


Jestem pozytywnie zaskoczona, że kilka osób zgadło (albo było blisko), którą rocznicę urodzin obchodzi Sencha ;) Jak każdy widzi w tytule aktualki, grupa działa już od 8 lat. Od tego czasu kilka razy zmieniało się szefostwo, przez ekipę przewinęły się dziesiątki osób. W ostatnim roku mieliśmy sporą zawiechę z wydawaniem rozdziałów, głównie było to spowodowane brakiem czasu adminek, które były zwyczajnie zajęte życiem. O Mainie pisałam w poprzednim newsie i jak widać mamy Kamikami w tej aktualce ;) Chcę także zaznaczyć, że Ivorena od dłuższego czasu wspomagała mnie w ogarnianiu grupy, odwalając kawał murzyniej roboty, dlatego od teraz jest pełnoprawną adminką grupy :D

Dzisiaj kończymy dwa projekty, pierwszy - Love Monster, którego tak naprawdę wcześniej nie zakończyliśmy, ponieważ zostawiliśmy pominięty jeden dodatkowy rozdział. Drugim projektem jest Mahouka Koukou no Rettousei, którą kiedyś przejęliśmy po grupie skanlacja.pl. Jeszcze trochę projektów pokończymy i będziemy mogli zacząć myśleć o jakimś nowym... Chociaż jeden mamy już wstępnie wybrany :)

Odwieszamy Hatenkou Yuugi, co jakiś czas powinien się pojawić jakiś nowy rozdział. Przepraszam też wszystkich, którzy czekają na projekty, które wychodzą raz na ruski rok (czasami dosłownie). Mamy dużo projektów i cały czas brakuje nam rąk do pracy, mimo iż ostatnio dużo osób się zgłosiło.

Akuma to Love Song
rozdział 55
rozdział 56
rozdział 57

Hatenkou Yuugi
rozdział 65

Kamikami Kaeshi
rozdział 8

Kimi ni Koishiei desu ka.
rozdział 9

Kyou, Koi wo Hajimemasu
rozdział 45

Love Monster
oneshot
(koniec projektu)

Love so Life (joint ze Sukoshi Kurushimi)
rozdział 48
rozdział 49

Mahouka Koukou no Rettousei
rozdział 20
rozdział 21
rozdział 22
(koniec projektu)

Shiawase Kissa Sanchoume
rozdział 15
rozdział 16


Eliraelle

poniedziałek, 21 września 2015

Rośniemy :)

Reklama na centrum mangi owocuje :) Dzięki niej w dzisiejszej akualce jest aż tyle rozdziałów, czyli 17. Nie pamiętam kiedy ostatni raz było ich tyle. Nic, tylko się cieszyć ^^ Oczywiście, jest też przez wszystkich od dawna wyczekiwane Akagami no Shirayukihime, jak na razie jeden rozdział, ale kolejne się już robią ;)

Jakiś czas temu liczba polubień naszego Senchowego fanpejdża przekroczyła 500! Wielkie dzięki za to, że jest was tak dużo! Przy okazji przypominam, że o każdej aktualce daję znać na fejsie, więc jeśli chcecie być na bieżąco to lajkujcie :)

Od jakiegoś czasu w pracy nad mangą Love so Life wspiera nas grupa Sukoshi Kurushimi, a konkretnie Narushisu, wielkie brawa dla niej :D Liczymy na dalszą owocną współpracę

Dołączają do nas rzesze ludzi, a ja mam nadzieję, że ich zapał szybko nie ostygnie ;) Powitajcie: Lilien, Ladrarth, Legato, Sorano, Naureth, Zerbe i Murao :D Zgłoszenia nadal spływają, więc reszta niech się nie czuje pominięta, w następnej aktualce będzie ciąg dalszy ;) Zapraszam też do udzielania się na czacie po lewej stronie, a w planach jest forum dla ekipy i czytelników, mam nadzieję, że jak już powstanie, to będziecie się tam udzielać ^^

Na koniec koniecznie muszę podziękować Ivo, która przez długi czas odwalała za mnie murzynią robotę i zajmowała się ogarnianiem całej ekipy, a ja mogłam się zająć moim szalonym życiem <3 Od ponad tygodnia jestem też na odwyku od fejsa, najpierw padł mi smartfon, później zrzuciłam laptopa z wysokości półtora metra, w wyniku czego zginął śmiercią tragiczną... Uczcijmy go minutą ciszy. Cały czas żeruję na obcych laptopach, na szczęście mam od kogo pożyczać, ale to nie to samo, rozumiecie :|


Devil and her Love Song
rozdział 52
rozdział 53
rozdział 54

Kyou, Koi wo Hajimemasu
rozdział 39
rozdział 40
rozdział 41
rozdział 42
rozdział 43
rozdział 44

Love so Life (joint z Sukoshi Kurushimi)
rozdział 43
rozdział 44

Mei-chan ni Shitsuji
rozdział 46

Onidere
rozdział 48
rozdział 49
rozdział 50

Shitsuji-sama no Okiniiri
rozdział 18

Eliraelle
 
PS Kojarzy ktoś zespół Fall Out Boy? Podczas robienia aktualki słuchałam ich starych płyt, wspominając czasy gimbazy xD