Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Last Game. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Last Game. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 kwietnia 2018

Pisankowy szał

Dzisiaj musicie mi wybaczyć, bo będzie super mega ultra krótko i konkretnie, świąteczne obżarstwo nie sprzyja aktualkowej twórczości ^^" Za to mam już pomysł na następną, materiały zbierałam od jakiegoś czasu na naszym senchowym discordzie :D Szukając obrazka, google podsuwał mi same cukierkowo-słodkie obrazki, więc żeby ratować się przed cukrzycą znalazłam te oto pisanki. Urocze, prawda? ;)  Wreszcie kończymy Yoshiwarę, której ciągle nie było komu dokończyć. Także brawa dla Naru z Sukoshi, która wkleiła wszystkie 6 rozdziałów <klask klask klask>.

Przypominam też, że cały czas rekrutacja jest otwarta, zapraszamy na wszystkie stanowiska (tłumaczy, korektorów, edytorów, typesetterów), a szczególnie poszukujemy teraz:
- korektora do Akagami no Shirayukihime
- typesettera do Kyou, Koi wo Hajimemasu
- Azbe szuka sponsora, koniecznie bogaty i najlepiej poniżej 70 lat

poniedziałek, 19 marca 2018

Schizma


Dałam taki wiosenny obrazek, bo u mnie już prawie wiosna. Słoneczko, ptaszki, tylko mróz to trochę psuje. Ale podobno gdzie indziej leżą zaspy, więc i tak uważam się za szczęściarę.
Miałyśmy dać aktualkę w zeszły wtorek, ale wyszło jak zwykle. Głównie przez to, że w ciągu tego tygodnia zdążyłam upić się cztery razy, pójść do kina oraz przejechać się na drugi koniec Polski, żeby zawieść paczkę. Well. Takie życie. Ale ten tydzień ogłaszam tygodniem spania i nie wychodzenia z domu, bo ile można.
To taki wstęp, teraz przejdźmy do głównego tematu. Dlaczego schizma? Jak to? Ano tak. Niektórzy pewnie pamiętają, że jeszcze rok temu działałyśmy z Azbe w swojej własnej grupie, Nikushimi. Jako że Sencha w tamtych czasach pełzała raczej niemrawo, postanowiłyśmy zamknąć naszą elitarną grupę i rzucić się jej na pomoc, żeby przypadkiem nie umarła przed swoimi dziesiątymi urodzinami, bo to by był trochę żal jednak. No i przyszłyśmy tutaj, uratowałyśmy sytuację, zintegrowałyśmy ekipę, także... czas na nas. Nikushimi wraca do życia. Dlatego od dzisiaj włącznie takie projekty jak: Tendou-ke Monogatari, Ouji ga Watashi o Akiramenai!, Koroshi Ai, Okobore Hime to Entaku no Kishi, Joou no Hana, Hatoful Boyfriend i Shitsuji-tachi no Chinmoku przechodzą (albo wracają) do grupy Nikushimi. Także ten. 
Nie płaczcie za nami, my nie będziemy. No i nie zostawimy Senchy tak całkiem, bo ktoś to jednak musi jednak ogarniać, nie? Jeszcze nikt nie próbował dokonać wewnętrznego puczu i pozbawić nas władzy absolutnej, ale czekamy z niecierpliwością.
No i to był news roku, teraz nie mam już nic za bardzo do powiedzenia, więc po prostu przejdźmy do rozdziałów. 
Jak wam mało to zapraszam jeszcze na Nikushimi, tam też są. 

środa, 14 lutego 2018

Walę Ivo


Dziś dzień niezwykły i wyjątkowy, dzień, w którym obchodzimy specjalne święto - Walę Ivo. Tradycja ta ma już prawie ćwierć wieku, ale mało kto o niej słyszał. Jednak my to nie mało kto, my co roku Walimy Ivo i jesteśmy przygotowane na tę okoliczność. Gdyby ktoś nie załapał - Ivo ma dzisiaj urodziny. Postanowiłyśmy z tej okazji pochwalić się naszymi zdolnościami manualnymi i w ten sposób powstało powyższe dzieło sztuki autorstwa słynnej artystki Dortemady. Przy okazji odkryłyśmy, że mamy problemy z pisaniem i cierpimy na wtórny analfabetyzm, ale whatevs.

Zanim przejdziemy do urodzinowej części aktualki, dwa ogłoszenia parafialne:

1. POSZUKUJEMY KOREKTORÓW. Ale takich OGARNIĘTYCH. Nie mamy jeszcze rozgarniętego testu, więc chętni niech piszą na mejla grupy, to coś wymyślimy: senchaproject@gmail.com

2. Jeżeli manga jest w zakładce "Aktywne", jak sama nazwa wskazuje - JEST AKTYWNA. To znaczy, że wychodzi i będzie wychodzić. Komentarze w stylu "czy to wychodzi, bo nie wiem, czy warto pobierać" możecie wsadzić sobie w dupę grzecznie sobie darować, bo są po prostu głupie.

Skoro nudną część mamy za sobą, przejdźmy do konkretów. Ivo, pączusiu wypełniony miłością, nasza najdroższa jeżdere, ten jeden dzień w roku możesz nie robić nic i tylko zbierać życzenia, więc się naciesz, bo od jutra koniec dobroci dla zwierząt. Ale póki jeszcze jest światowy dzień Walenia Ivo...

środa, 3 stycznia 2018

Jeszcze całkiem Nowy Rok

Siemano. Mieliśmy wielkie plany (w sumie ja miałam, nie wiem jak reszta), żeby aktualkę dać 31 grudnia i zrobić jakieś zestawienie, ile czego wyszło i kto się najbardziej w tym roku napracował, ale, jak widać, wyszło jak zawsze. Podejrzewam, że czytanie tych tabelek tylko mi sprawia dziką radość, więc dla was żadna strata.
Bardzo chciałabym wliczyć te rozdziały jeszcze do starego roku, bo by mi się statystyka ładniej układała, no ale to chyba jednak byłaby lekka przesada. Mogłabym też oszukać i ustawić datę na 31, ale ktoś chyba tu w międzyczasie wchodził, więc plan oszustwa raczej by się nie powiódł. No trudno.
Zacznijmy właściwą część aktualki, czyli fascynującą historię z życia. Podróżowałam ostatnio pociągiem. Generalnie wszystko fajnie, jedna przesiadka, czterdzieści minut zapasu... 6:55 wsiadam do tramwaju, który jest jedynym środkiem transportu, który podczas tej szalonej podróży przyjeżdża na czas. Mój pierwszy pociąg przyjeżdża z opóźnieniem około 40 minut. Zmarznięta, niedospana, wbijam tam z nadzieją, że wygrzeję się w cieplutkim pociągu. Ale ogrzewanie nie działa. W całym wagonie. No trudno, przetrwam. Może przynajmniej opóźnienie się zmniejszy. A skąd, jakie było takie jest. Wysiadam w biegu, rzucam się na peron, szaleństwo w oczach, bo to Warszawa Centralna, gdzie ostatnio byłam ponad 10 lat temu, dworca nie znam, skąd odjeżdża pociąg nie wiem, panika. Znalazłam miejsce docelowe dość szybko, bo okazało się, że pociąg odjeżdża z tego samego peronu tylko toru naprzeciwko. Szczęśliwa, bo zostało mi jakieś pięć minut, stoję sobie i czekam. Nagle komunikat. Uwaga, pociąg opóźniony o około 10 minut. Klątwa,  myślę sobie. Ale cóż, idę kupić jakąś paskudną kawę w automacie. Nie działa. Trudno, kupuję wodę w innym automacie. Która jest zimna jak wodospady na Alasce, ale żadna łza nie ma prawa ze mnie wyciec, bo wszystkie zamarzły. W końcu się przesiadam i jadę dalej, przekonana, że klątwa ustąpiła, bo dojeżdżam nawet na czas i nie robię sobie żadnej krzywdy, poza pierdolnięciem głową w drzwi przedziału. Ale moja radość nie trwała długo, bo nadszedł czas powrotu. Jako że lubię żyć na krawędzi, zachęcona też tym, że akurat ten pociąg ostatnio zajechał na czas, kupuję sobie bilet z przesiadką w ciągu siedmiu minut. No i to jest duży błąd, bo odjeżdżam 20 minut później niż powinnam. Kupuję więc inny bilet, z czterdziestoma minutami na przesiadkę. Bez miejscówki, ale nie mam innej opcji. No cóż, nie przeciągając, zdążyłam bo skomunikowali pociągi i tamten poczekał. I przez to też był spóźniony.
No, także generalnie polecam. Jak macie opcję się nie przesiadać, to się nie przesiadajcie.
Miałam nie siedzieć już i nie liczyć, ale jakbym nie podała żadnych danych liczbowych to chyba bym umarła. Uwaga, w całym minionym roku wydaliśmy w sumie 203 rozdziały! Proszę nam pogratulować, bo w zeszłym udało nam się tylko 100. Przebicie swojego wyniku dwukrotnie to już jakieś osiągnięcie. Najwięcej, bo aż 55 rozdziałów to Love so Life, które udało nam się skończyć przy pomocy Sukoshi Kurushimi. Kolejne to Akagami no Shirayukihime z 22 rozdziałami i ex aequo Shiawase Kissa no Sauchome i Akuma to Love Song, których udało nam się wydać po 12 rozdziałów. Znacznie przyśpieszyło też Last Game, którego w ciągu ostatnich miesięcy wyszło 9 rozdziałów. Nie licząc oneshotów i Kiry, który po type trafił na maila grupy jeszcze w starym roku, ale QC przeszedł jakieś pół godziny temu, udało nam się skończyć cztery projekty: Hayabusa - Sanada Dengekichou, Kimi ni Koishite Ii Desu ka, Love so Life i Sora no Yousei. 
Mogło być gorzej.
A teraz przejdźmy do rozdziałów.
Kończymy dzisiaj jeden projekt! To był cel na 2017, ale close enough. Tak czy inaczej, macie dzisiaj całą resztę Kyou no Kira-kun. I tu następuje ogólna radość, nasza, bo skończyliśmy i nigdy więcej nie trzeba będzie oglądać płaczącego Kiry, i wasza, bo tyle rozdziałów i poznacie zakończenie. Alleluja. Poza tym prawie udało nam się nadgonić Akuma to Love Song, po angielsku został tylko jeden rozdział, który wyszedł stosunkowo niedawno. No i dodatkowo ulubieńcy wszystkich, czyli Last Game i Lovely Complex i wspaniałe Joou no Hana, które liczy się za trzy.

piątek, 24 listopada 2017

Enchilada


Dziś w programie "Gotuj z Senchą" porozmawiamy o enchiladzie z kurczakiem. Zacznijmy od tego, że nie mam pojęcia, czym właściwie jest enchilada ani czy to na obrazku to enchilada, bo nigdy enchilady na oczy nie widziałam. Tak mówią google, ale google czasem kłamią. Nie wiem już, komu mogę ufać. :(

Ostatnia aktualka była miesiąc temu i wyszło w niej jakieś milion rozdziałów, więc potrzebowałyśmy trochę odsapnąć. Czy odsapnęłyśmy? Raczej nie. Jak mamy odsapnąć, skoro sen z powiek spędza nam enchilada? A przynajmniej mi. Co to w ogóle za słowo? Enchilada. W każdym razie żyjemy, mamy dla was rozdziały, nie mamy enchilady, bo nie umiem jej zrobić, bo nigdy jej nie jadłam, bo do niedawna nie widziałam, że coś takiego istnieje.

Dziś serwujemy wam aż trzy rozdziały Lasta, coś takiego nie miało miejsca chyba... nigdy. Drugi rozdział Ouji, końcówkę tomu Toshokana, gdzie dodatek jest dłuższy niż rozdział i ZUPEŁNIE NOWY PROJEKT, bo nowe projekty kochamy prawie tak jak enchiladę. Albo kochalibyśmy, gdybyśmy wiedzieli, czym ta enchilada jest. I jak smakuje. I czy w ogóle istnieje. No. Ale ten nowy projekt to shounen i chyba ecchi, w sumie nie wiem, bo go nie czytałam. Ja tu tylko sprzątam. Ale gratulacje należą się Serin, która popełniła swój debiut typesetterski i typnęła Toshokany i Shinigami. Brawo, ale i tak nie zejdziesz z karnego jeżyka.

Chciałam zamieścić przepis na enchiladę, ale byłby dłuższy niż cała aktualka, więc trochę żal. Gdyby ktoś jednak zrobił sobie taką enchiladę, proszę wysyłać mi zdjęcia na adres grupy senchaproject@gmail.com Najpiękniejsza enchilada zostanie nagrodzona. Poważnie. To konkurs na najpiękniejszą enchiladę.

poniedziałek, 23 października 2017

Promyczki szczęścia

Powyższy obrazek tak naprawdę jest gifem, ale nie potrafiłam znaleźć linku do tego gifa, więc wstawiam to w takiej formie, w jakiej udało mi się to znaleźć. Musicie sobie wyobrazić, że wszystko tu wesoło podskakuje.
Powiem szczerze, że ilość komentarzy pod ostatnią aktualką sprawiła, że miałam ochotę zarwać trzy dni i trzy noce i naparzać Onidere, skoro najwyraźniej to ono składania ludzi do wzięcia w dłonie pióra. Czy raczej klawiatury. Niestety nie mam na tyle samozaparcia i tym razem nie dostaniecie tej jakże wspaniałej mangi. Wzięłam się za to za co innego, tak samo jak i reszta ekipy, czego efekt zobaczycie już niedługo. Czyli za tydzień, kiedy grupa w końcu już naprawdę skończy te 10 lat i oficjalnie stanie się próchnem. Wyobrażacie sobie, 10 lat robić mangi? Ktoś powinien ulepić nam pomnik z masy solnej. (Liczę na zdjęcia).
Liczę też na to, że w końcu mój sensei od japońskiego przestanie śmiać się z całej naszej nieporadnej grupy, gdzie <20 są może dwie osoby, a poziom naszego ogarnięcia jest prawdopodobnie na poziomie japońskich czterolatków. Z tym, że czterolatki mają nad nami tę przewagę, że przynajmniej znają jakieś japońskie słowa. Nie poddajemy się jednak i ku niepomiernej uciesze naszego senseia, mozolnie gryzmolimy hiraganę i patrzymy na niego w niemym przerażeniu, kiedy zapomina się i zaczyna pisać na tablicy w kanji. Najgorsze jest to, że nijak nie można go zagiąć, bo po polsku nawija równie dobrze co my. Przynajmniej wnosimy w jego życie wiele radości.
Trochę tej radości staramy się wnieść także w wasze życia, zazwyczaj jednak nie robieniem z siebie debila (może poza tekstem w aktualkach), ale wrzucaniem wam kolejnych rozdziałów. Może dzięki nam poniedziałki nie są już takie straszne? Jesteśmy waszym promyczkiem szczęścia między tymi szarymi, jesiennymi chmurami? Bo naszym promyczkiem szczęścia są komentarze, także wiecie. No.

piątek, 21 lipca 2017

Dzień Czterookich

Aktualka miała być wczoraj, ale wszystko mi się skasowało i kompletnie nie miałam siły pisać tego jeszcze raz. Wczoraj też był Dzień Czterookich, dlatego patronem moich wypocin zostaje Shinpachi ^^ (Jakbyście mieli dosyć obrazków z Gintamy to dajcie znać). :D Zapomniałam już większość tego, co napisałam w nocy, więc sypnę wam garść statystyk. ;) Pamięta ktoś może, że na początku roku wrzuciłam plany co chcemy zrobić w 2017? Pomyślałam sobie, że podliczę ile udało nam się zrobić przez prawie 8 miesięcy. I w końcu stwierdziłam, że wam tego oszczędzę, bo okazało się, że nie ma za bardzo czym się chwalić. Statystyki dostaniecie w urodzinowej aktualce, teraz jest zbyt dużo rozdziałów, którym brakuje tylko type i qc albo samego qc. Nie wspominając o projektach, które w ogóle się nie ruszyły, bo nie ma do nich tłumacza. Shitsuji-sama no Okiniiri [*][*][*][*]</3</3</3

Ivo i Azbe próbują mnie przekonać, że jednak ktoś czyta nasze aktualki, co nie bardzo im wychodzi, dlatego chcę rozstrzygnąć to sama. Znaczy się wy mi w tym pomożecie, wystarczy wysłać sms pod nr... a nie, to nie to. Napiszcie w komentarzu najdziwniejszą rzecz, jaką zrobiliście w tym tygodniu/miesiącu/w życiu, a spośród was wylosuję osobę, która otrzyma... Hmm. Ja w sumie nie mam nic do rozdania. Azbe żyje w świecie gołębi, więc jeżeli ktoś chciałby otrzymać starą skórkę od chleba, to da się zrobić. Ivo za to jest teraz w uroczej miejscowości o nazwie WieśIvo, dokąd nie dojeżdża żaden dyliżans pocztowy. (Czytaliście Pratchetta? Jeżeli nie, to polecam). Wychodzi na to, że obędzie się bez nagród. A może są tu jacyś koneserzy gołębich przysmaków i chcieliby dostać regionalny produkt prosto z krakowskiego rynku? xD

PS Chciałby ktoś z was poczytać sobie mangę po włosku? Dostałyśmy propozycję współpracy od jednoosobowej grupy, chociaż współpraca to zbyt dużo powiedziane, bo admin po prostu szukał jakiegoś murzyna do robienia type. Nie spodziewam się też, że pomoże w tłumaczeniu na polski którejś z naszych mang ^^"

poniedziałek, 20 lutego 2017

We need a hero!

 
Także tego, jak wszyscy już zauważyli znowu żebrzemy o pomoc, a najbardziej poszukujemy do ekipy TŁUMACZY. Kto się jeszcze zastanawia, niech już się nie zastanawia tylko ruszy dupsko i wyśle nam wypełniony test, nie gryziemy! :P Wymagamy odrobinę zaangażowania, reszta zrobi się sama ;)

 Jak już przy rekrutacji jesteśmy, to bardzo gorąco witamy w ekipie dwie nowe duszyczki, które śpiewająco przeszły przez rekrutację: korektorkę Akaime oraz edytorkę Kotorin, życzę wam jak najwięcej zapału do robienia rozdziałów. Brawa dla nich :)
 
Szykujemy duże zmiany i jeszcze większą niespodziankę! Na razie nie zdradzę o co chodzi, potrzymam was w niepewności i dam tylko zapowiedź zapowiedzi, czyli żadnych konkretów ^^ I nie, nie chodzi tu o to, że nagle wydamy milion rozdziałów, zakończymy wszystkie projekty i weźmiemy się za pierdyliard nowych tytułów :P
 
Jako że rok 2017 trwa w najlepsze, a podsumowanie poprzedniego roku jest za nami, nadszedł czas na plany, które będziemy chcieli zrealizować w roku obecnym (ale nie będziemy płakać, jak nam nie wyjdą). 
 
Plany na rok 2017:
 1) Podgonić Akagami no Shirayukihime - zrobić przynajmniej 30 rozdziałów.
2) Dogonić Akuma to Love Song - 16 rozdziałów.
3) Skończyć Hakushaku to Yosei - zostało 11 rozdziałów.
4) Dogonić Hatsumei Princess - taak, całe 7 rozdziałów.
5) Skończyć Ore ga Akuma de, Aitsu ha Yome de - zostało 9 rozdziałów.
6) Dogonić Shitsuji-sama no Okiniri - już tylko 11 rozdziałów.
7) Skończyć Vahlia no Hanamuko - został tylko 1 rozdział.
8) Dogonić Shiro Ari - zostało 6 rozdziałów do nadgonienia.
9) Wydać oneshota Clear Color - 1 rozdział.
 
Łącznie wychodzi 92 rozdziałów, nie licząc pozostałych projektów. 
 
Dzisiaj trzy rozdziały, ale za to jakie! :3

Akuma to Love Song
Rozdział 72

Last Game
Rozdział 12

Love so Life
Rozdział 56

Eliraelle

poniedziałek, 4 lipca 2016

Pole trójkąta


Weszłam, żeby dodać aktualkę i zastałam ten obrazek razem z tytułem. Nie wiem co to oznacza, ale uznałam, że po prostu to tu zostawię. Lubię taki poziom abstrakcji.

Planowałam dodać jakieś rozdziały już parę dni temu, ale nie przewidziałam, że zarywając kilkna(naście?) nocy przed egzaminem trochę się osłabię i złapię przeziębienie przy pierwszej nadarzającej się okazji, co całkowicie pozbawi mnie weny twórczej i chęci do życia. Szczęśliwie prawie już wydobrzałam i na chwilę obecną przeszkadza mi jedynie brak możności oddychania, ale z tym jakoś sobie radzę.
Who needs oxygen anyway. 

Pierwotna wersja aktualki zakładała zupełnie inne mangi, ale wyszło jak wyszło. Głównie dlatego, że przy tych, które dostaniecie dzisiaj jest mniej roboty. I mniej myślenia. Dlatego wszystko to, co gdzieś komuś obiecałam, pojawi się następnym razem, zdecydowanie jeszcze w tym miesiącu. Wiem, że w czerwcu poszło takie samo zapewnienie, ale w tym miesiącu nie mam egzaminu z trzydziestu kolubryn pokroju "Ogniem i mieczem", więc powinno mi to wyjść.

Może powinnam pójść śladami Eli i wykorzystać aktualkę jako sposobność do pożalenia się, że nie ma komu robić i może ktoś by się przyłączył, ale wiem, że jesteście leniwymi bułami i macie gdzieś, że ja słonko oglądam tylko przez szczeliny między zasłonami, kiedy świeci mi w ekran. Tłumaczenia i korekty nikogo nie nauczę, cudotwórcą nie jestem, ale gdyby ktoś jednak miał życzenie przepaść w odmętach nieżycia to mogę wprowadzić go w świat edycji i typesettingu. To naprawdę nie jest takie trudne. Wystarczy mieć kompa, mysz, Photoshopa i przynajmniej jedno oko. Ale tak serio to najbardziej przydałby mi się ogarnięty korektor. Taki, który w ogóle wie, na czym korekta polega. Gdyby wiedział, że tak naprawdę to adiustacja, a nie korekta, to w ogóle byłabym w siódmym niebie. Jak się taki znajdzie, to niech nie robi tego głupiego tekstu, tylko od razu wali na maila. Już ja go sobie sprawdzę. Bo od tego testu to i mi się żyć odechciewa. 

Tym optymistycznym akcentem przejdźmy może do rozdziałów. Trochę śmieszki, bo miałam swój udział w pracy nad wszystkimi rozdziałami, które dzisiaj wychodzą. I to nie tylko przy QC.
Przypadek? No nie sądzę.

Last Game
Rozdział 11
Rozdział 11.5

Lovely Complex
Rozdział 32

Oresama Teacher
Rozdział 25
Rozdział 26

Ivorena

niedziela, 5 czerwca 2016

Tyle szczęścia


Zabrałyśmy się z Ivo za porządki na stronie. Podstrony przeszły mały lifting, zostały uzupełnione linki i okładki, ogólnie jest już ładnie czysto i schludnie :D Zabrałam się też za ogarnięcie działu ekipa. Poukładałam wszystkich według kolejności dołączenia, teraz każdy może sprawdzić jak długo jest w grupie w porównaniu do innych. Tylko Azbe została na swoim miejscu :P W każdym razie przechodzę do najważniejszego: na mój apel o pomoc odpowiedziały aż dwie osoby! Powitajcie w ekipie Loki, która zabierze wesprze nas w korekcie i typesettingu Akagami no Shirayukihime ;) Drugą osobą jest Ogarnięty Człowiek, która zajmie się typesettingiem Shiawase Kissa Sanchoume. (Czy ktoś jeszcze pamięta ten projekt?) Dzięki wam za zgłoszenia, jesteście wspaniałe, dzięki wam mangozjeby spragnieni fani przestaną marudzić, że rozdziały rzadko wychodzą ^^"

Jak widać na wyżej załączonym obrazku, idziemy za ciosem i szukamy jeszcze więcej ludu. Wciąż jeszcze jest dużo projektów z którymi nie możemy ruszyć bo brakuje kogoś do kompletu, poszukiwani są wszyscy: tłumacze (ale błagam, wklejaniem do google translatora może zająć się każdy), edytorzy, typesetterzy oraz korektorzy (przypominam, że piątka z polskiego ze szkoły nie wystarczy)! A jeśli zgłosi się wystarczająco dużo ludzi, to może uda się zrobić tak, żeby Ivo i tak nie mogła odejść od kompa (patrz obrazek) bo ciągle byłaby zajęta ogarnianiem grupy? :D REKRUTACJA

Pamięta ktoś może naszą starą stronę? Pewnie znajdzie się sporo osób, ale już mniej będzie pamiętało o subskrypcji, na którą się można było zapisać. Gdyby jednak okazało się, że jest tu ktoś, kto należy do tej subskrypcji, to niech wie, że już jest nieaktualna. Informacje o nowych aktualkach umieszczam na naszym Senchowym fejsiku, kto chce być na bieżąco z nowymi rozdziałami, niech da lajka :)

PS Miało być więcej rozdziałów, ale sesja nie ma litości... Na pewno spodziewajcie się jeszcze jednej w tym miesiącu. I trzymajcie kciuki za studentów!

Akagami no Shirayukihime

Last Game
(joint z Mahoutsukai)
rozdział 10

Lovely Complex
rozdział 30
rozdział 31

Shitsuji-sama no Okiniiri
rozdział 21

Eliraelle

niedziela, 14 lutego 2016

Walnientynki!


Zacznijmy od najważniejszego. Mianowicie, mam dzisiaj urodziny. I należy mi się dużo życzeń, głównie z tego powodu, że gdyby nie ja to nie mielibyście dzisiaj rozdziałów. Ani pewnie nigdy. Ale uznajmy, że tego nie napisałam, bo podobno cnotą jest skromność. Ale za życzenia i tak się nie obrażę.
Dobra, tak naprawdę ważniejsze jest to, że piękny obrazek znowu jest autorstwa Hajimaru. Propsy dla niej, że chce jej się dla nas tak murzynić. Loff.

W ostatnim czasie (czyli jakoś w zeszłym tygodniu, kiedy powinnam siedzieć i się uczyć na ostatnie egzaminy) w końcu zaczęliśmy ogarniać grupą... dobra, kłamię, zrobiłam to praktycznie sama z sugestiami Eli, jakieś plany na ten rok i trzeba przyznać, że są naprawdę konkretne. Ale nie napiszę jakie, bo pewnie połowa nam nie wyjdzie i będzie przypał. Powiem tylko, że mamy zamiar zakończyć parę projektów i nadgonić jeden z bardziej popularnych. Możecie zgadywać o jakie chodzi to może się przyznamy. Albo zmienimy plany, jeśli dużo razy pojawi się coś innego.

Odpowiadając jeszcze na hejty, które pojawiły się na chatango, chociaż pewnie nie powinnam tego komentować... Prawdą jest, że nie wydajemy rozdziałów zbyt często, ale mamy całkiem sporo własnego życia i siedzenie nad mangą nie jest naszym priorytetem. Nie zapłacimy tym rachunków, taka rzeczywistość. Poza tym cztery typesetterki na szesnaście projektów to też nie jest tłum. Ale osobiście postaram się dopilnować, żeby przynajmniej raz w miesiącu wyszedł rozdział czy dwa. Choćbym miała sama go robić od podstaw.

I tym optymistycznym akcentem chyba możemy przejść do rozdziałów. Tym razem mamy dla was aż dziewięć rozdziałów! Uszanowanko byłoby większe, gdyby ostatnia aktualka nie była w zeszłym roku, ale to przemilczmy. Nie będę się za bardzo rozpisywać co dodajemy, sami sobie ogarnijcie. Endżoj.

I przyłączajcie się to może coś będzie wychodzić szybciej.


Akagami no Shirayukihime

Kyou, Koi wo Hajimemasu
rozdział 46

Last Game
rozdział 9

Lovely Complex
rozdział 27
rozdział 28
rozdział 29

Oresama Teacher
rozdział 23


Ivorena i Eliraelle 

niedziela, 26 lipca 2015

Wakacje!

Kto tęsknił za Last Game? Wszystkim fanom Lasta dziękuję za cierpliwość i obiecuję poprawę (na następny rozdział na pewno nie będziecie musieli czekać tyle, co na ten) ;) Podziękowania należą się też grupie Mahoustukai, a konkretnie Kikari, która zrobiła typesetting. Od tego rozdziału bowiem rozpoczynamy jointa. Ciekawostką jest fakt, że dawno, dawno temu Kikari była częścią naszej ekipy a teraz szefuje własnej grupie O.O
Pozdrowienia dla całej ekipy Mahoutsukai ;)

Reszta aktualki jest zdominowana przez Love so Life, to urocza manga o przygodach dwóch brzdąców i ich opiekunki a także tymczasowego taty. Polecam wszystkim lubiącym slow romance.

Dostaję też wiele pytań o Akagami no Shirayukihime i za każdym razem powtarzam - nie mamy najmniejszego zamiaru porzucać tej mangi. Tak właściwie, to w ogóle nie porzucamy projektów, a jeżeli już, to przekazujemy innej grupie. Obecnie brakuje nam rąk do pracy, a przede wszystkim potrzebujemy więcej typesetterów. Wszystkim chętnym pomóc, a nieznającym się na rzeczy polecam poradnik zrobiony przez Manga Journey KLIK :)

Last Game (joint z Mahoutsukai)
rozdział 8

Love so Life
rozdział 39
rozdział 40
rozdział 41
rozdział 42


Eliraelle
PS Zauważyliście, że od poprzedniej aktualki mamy nowego creditsa?
PPS Tym razem nie ma żadnego rozdziału Onidere. Mniejsza o to, nie ma aiko994, którą najwyraźniej dopadło życie... Byle nie na długo ^^"
PPPS Dzięki za wszystkie komentarze, każdy z nich to spora dawka zachęty do pracy :D