Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely Complex. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lovely Complex. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 kwietnia 2018

Pisankowy szał

Dzisiaj musicie mi wybaczyć, bo będzie super mega ultra krótko i konkretnie, świąteczne obżarstwo nie sprzyja aktualkowej twórczości ^^" Za to mam już pomysł na następną, materiały zbierałam od jakiegoś czasu na naszym senchowym discordzie :D Szukając obrazka, google podsuwał mi same cukierkowo-słodkie obrazki, więc żeby ratować się przed cukrzycą znalazłam te oto pisanki. Urocze, prawda? ;)  Wreszcie kończymy Yoshiwarę, której ciągle nie było komu dokończyć. Także brawa dla Naru z Sukoshi, która wkleiła wszystkie 6 rozdziałów <klask klask klask>.

Przypominam też, że cały czas rekrutacja jest otwarta, zapraszamy na wszystkie stanowiska (tłumaczy, korektorów, edytorów, typesetterów), a szczególnie poszukujemy teraz:
- korektora do Akagami no Shirayukihime
- typesettera do Kyou, Koi wo Hajimemasu
- Azbe szuka sponsora, koniecznie bogaty i najlepiej poniżej 70 lat

środa, 3 stycznia 2018

Jeszcze całkiem Nowy Rok

Siemano. Mieliśmy wielkie plany (w sumie ja miałam, nie wiem jak reszta), żeby aktualkę dać 31 grudnia i zrobić jakieś zestawienie, ile czego wyszło i kto się najbardziej w tym roku napracował, ale, jak widać, wyszło jak zawsze. Podejrzewam, że czytanie tych tabelek tylko mi sprawia dziką radość, więc dla was żadna strata.
Bardzo chciałabym wliczyć te rozdziały jeszcze do starego roku, bo by mi się statystyka ładniej układała, no ale to chyba jednak byłaby lekka przesada. Mogłabym też oszukać i ustawić datę na 31, ale ktoś chyba tu w międzyczasie wchodził, więc plan oszustwa raczej by się nie powiódł. No trudno.
Zacznijmy właściwą część aktualki, czyli fascynującą historię z życia. Podróżowałam ostatnio pociągiem. Generalnie wszystko fajnie, jedna przesiadka, czterdzieści minut zapasu... 6:55 wsiadam do tramwaju, który jest jedynym środkiem transportu, który podczas tej szalonej podróży przyjeżdża na czas. Mój pierwszy pociąg przyjeżdża z opóźnieniem około 40 minut. Zmarznięta, niedospana, wbijam tam z nadzieją, że wygrzeję się w cieplutkim pociągu. Ale ogrzewanie nie działa. W całym wagonie. No trudno, przetrwam. Może przynajmniej opóźnienie się zmniejszy. A skąd, jakie było takie jest. Wysiadam w biegu, rzucam się na peron, szaleństwo w oczach, bo to Warszawa Centralna, gdzie ostatnio byłam ponad 10 lat temu, dworca nie znam, skąd odjeżdża pociąg nie wiem, panika. Znalazłam miejsce docelowe dość szybko, bo okazało się, że pociąg odjeżdża z tego samego peronu tylko toru naprzeciwko. Szczęśliwa, bo zostało mi jakieś pięć minut, stoję sobie i czekam. Nagle komunikat. Uwaga, pociąg opóźniony o około 10 minut. Klątwa,  myślę sobie. Ale cóż, idę kupić jakąś paskudną kawę w automacie. Nie działa. Trudno, kupuję wodę w innym automacie. Która jest zimna jak wodospady na Alasce, ale żadna łza nie ma prawa ze mnie wyciec, bo wszystkie zamarzły. W końcu się przesiadam i jadę dalej, przekonana, że klątwa ustąpiła, bo dojeżdżam nawet na czas i nie robię sobie żadnej krzywdy, poza pierdolnięciem głową w drzwi przedziału. Ale moja radość nie trwała długo, bo nadszedł czas powrotu. Jako że lubię żyć na krawędzi, zachęcona też tym, że akurat ten pociąg ostatnio zajechał na czas, kupuję sobie bilet z przesiadką w ciągu siedmiu minut. No i to jest duży błąd, bo odjeżdżam 20 minut później niż powinnam. Kupuję więc inny bilet, z czterdziestoma minutami na przesiadkę. Bez miejscówki, ale nie mam innej opcji. No cóż, nie przeciągając, zdążyłam bo skomunikowali pociągi i tamten poczekał. I przez to też był spóźniony.
No, także generalnie polecam. Jak macie opcję się nie przesiadać, to się nie przesiadajcie.
Miałam nie siedzieć już i nie liczyć, ale jakbym nie podała żadnych danych liczbowych to chyba bym umarła. Uwaga, w całym minionym roku wydaliśmy w sumie 203 rozdziały! Proszę nam pogratulować, bo w zeszłym udało nam się tylko 100. Przebicie swojego wyniku dwukrotnie to już jakieś osiągnięcie. Najwięcej, bo aż 55 rozdziałów to Love so Life, które udało nam się skończyć przy pomocy Sukoshi Kurushimi. Kolejne to Akagami no Shirayukihime z 22 rozdziałami i ex aequo Shiawase Kissa no Sauchome i Akuma to Love Song, których udało nam się wydać po 12 rozdziałów. Znacznie przyśpieszyło też Last Game, którego w ciągu ostatnich miesięcy wyszło 9 rozdziałów. Nie licząc oneshotów i Kiry, który po type trafił na maila grupy jeszcze w starym roku, ale QC przeszedł jakieś pół godziny temu, udało nam się skończyć cztery projekty: Hayabusa - Sanada Dengekichou, Kimi ni Koishite Ii Desu ka, Love so Life i Sora no Yousei. 
Mogło być gorzej.
A teraz przejdźmy do rozdziałów.
Kończymy dzisiaj jeden projekt! To był cel na 2017, ale close enough. Tak czy inaczej, macie dzisiaj całą resztę Kyou no Kira-kun. I tu następuje ogólna radość, nasza, bo skończyliśmy i nigdy więcej nie trzeba będzie oglądać płaczącego Kiry, i wasza, bo tyle rozdziałów i poznacie zakończenie. Alleluja. Poza tym prawie udało nam się nadgonić Akuma to Love Song, po angielsku został tylko jeden rozdział, który wyszedł stosunkowo niedawno. No i dodatkowo ulubieńcy wszystkich, czyli Last Game i Lovely Complex i wspaniałe Joou no Hana, które liczy się za trzy.

poniedziałek, 2 października 2017

Nieprawdopodobne, a jednak

Pewnie sądzicie, że tytuł nawiązuje do tego, że po stosunkowo niedługim jak na nas czasie, rzucamy kolejną aktualkę. Otóż nie. Znaczy, pewnie też, ale tym razem nie o to mi chodziło.
Jeśli czasami podpatrywaliście nas na czacie, czytacie aktualki albo po prostu umiecie liczyć, pewnie już wiecie, o co może chodzić. Mianowicie, w tym roku, właśnie w październiku, Sencha Project kończy dokładnie 10 lat. No właśnie, nieprawdopodne, a jednak. Dlaczego ta data tak naprawdę nie ma sensu możecie przeczytać sobie w zakładce "O nas".
No cóż, przyjęło się jak przyjęło. A my miałyśmy wiele planów na świętowanie. Ostatecznie uznałyśmy, że przez cały październik, co poniedziałek, dodamy kolejną aktualkę. Dlatego, jeśli wszystkich nas szlag do tego czasu nie trafi, aż do 30 października, czyli faktycznego dnia senchowych urodzin, na stronie będą pojawiały się kolejne rozdziały. Fajnie z naszej strony, no nie?
Ekipa daje z siebie wszystko, żeby dać radę zrealizować mój szalony plan (który jeśli wypali, to w całej krasie objawi się pod koniec miesiąca), ale na pewno dodatkową motywację dałyby im słowa wsparcia w komentarzach. Nawet nie wiecie, co oni teraz ze mną mają.
Z kolejnych dobrych informacji, przyłączają się do nas kolejne osoby! Ja nie jestem dobra w przedstawianiu ludzi, więc poczekam z tym, aż ktoś inny przejmie pałeczkę przy pisaniu, a ja w tym czasie stworzę im avki. Zabieram się za to jak zawsze, czyli powoli, ale na pewno to zrobię.
Nie będę przedłużać, bo pierwsza przedurodzinowa aktu powinna mieć odpowiedni klimat, więc tym razem wam odpuszczę i daruję sobie opisywanie moich marnych przygód.
Wielkie święto czas zacząć.

niedziela, 17 września 2017

Parostatkiem w piękny rejs



Ostatni tydzień minął nam przy wtórze znanych i kochanych przez wszystkich wybitnych dzieł muzyki polskiej, dlatego na samym wstępie dostajecie Krzysztofa Krawczyka narysowanego w stylu mangowym. Nie wiem kto wpadł na ten pomysł, ale jestem pełna szacunku dla tego człowieka i jeśli kiedyś los postawi go na mojej drodze, to z największą przyjemnością uścisnę mu dłoń.
Skąd w naszym życiu nagle pojawił się Krzysiu, zapytacie. Otóż Azbe wybrała się w piękny rejs Polskimi Kolejami Państwowymi i znalazła się w moich skromnych progach, żeby przez tydzień nie robić absolutnie nic poza piciem piwa, jedzeniem przekąsek i oglądaniem naprawdę fascynujących filmów (poza Assasin's Creed, błagam, nigdy więcej). Wszystko to śpiewając Dumkę na dwa serca i Psalm dla Ciebie. Oprócz tego Azbe została oficjalnym fotografem mojego królika, a ja krewetką. Nie jestem w stanie dokładnie wyjaśnić, jak zrobić z siebie krewetkę, ale należy zacząć od ułożenia na sobie jakiegoś miliona kołder, z których wierzchnia musi mieć kolor krewetki i być niezapięta, żeby biała kołdra mogła wyślizgnąć się z poszewki. Nie wiem czy ktokolwiek potrafi sobie wyobrazić, w jaki sposób to wygląda jak krewetka, ale zawsze możecie przeprowadzić eksperyment. Najlepiej na swoim wrogu, bo po pięciu minutach pod takim nakryciem ofierze zaczyna brakować tlenu i dodatkowo umiera z przegrzania.
Mimo tak zajętego tygodnia udało nam się znaleźć chwilę czasu na to, by ogarnąć kilka rozdziałów. Robiłyśmy razem QC, które polegało na tym, że ja sprawdzałam rozdziały, a Azbe siedziała obok i grała w Pokemony wpierając mnie duchowo. A potem zrobiła ze mnie krewetkę. Drugie pomogło nawet bardziej, bo spieszyłam się jak mogłam, żeby skończyć i móc się z tego wydostać.
Efekt jest tego taki, że mamy dzisiaj dla was aż osiem rozdziałów. Zamierzenie było w sumie takie, żeby raczej dawać mniej, bo miałyśmy oszczędzać na aktualkę urodzinową, no ale nie mogłyśmy się zdecydować, co dać i wyszło jak wyszło. Cóż, raz się żyje. Zrobimy więcej.
Już widzę jak ekipa się ucieszy.
Nie przedłużając, przechodzimy do rozdziałów. Mamy dzisiaj dla was kontynuację dwóch projektów, które zaczęłyśmy ostatnio (żeby nie było, że zaczynamy i nie robimy), kilka projektów starszych, które wypadałoby może kiedyś może skończyć i jeden nowy, który urzekł mnie tym, że jest Ouranem.

poniedziałek, 27 marca 2017

Smalec z chlebem



Niezbadane są wyroki boskie. Aktualkę miała pisać Eli, nawet zaczęła coś dłubać, ale nagle uznała, że jednak idzie spać. Tym sposobem to jakże cudowne zadanie spoczęło na mnie. Dzięki ci, Eli. Moja wdzięczność jest zbyt wielka, by opisać ją słowami. Opisuje ją za to powyższy obrazek, na którym dryfuję w oceanie rozpaczy.

Także tego. Ponieważ jest prawie trzecia i naprawdę nie chce mi się myśleć, przejdźmy od razu do konkretów. Po pierwsze, przez ostatnie dwa tygodnie po prawej stronie ( à to tam, jakby ktoś nie wiedział) żyła sobie swoim leniwym życiem ankieta. Mogliście głosować, co sądzicie o naszej nowej super odsłonie. Do wyboru były same inteligentne opcje pokroju „WOW USZANOWANKO”. I chyba nikogo nie zdziwi, że właśnie „WOW USZANOWANKO” było numerem jeden na liście najczęściej wybieranych odpowiedzi. No bo kto nie krzyknął „WOW USZANOWANKO”, wchodząc na naszą stronę, niech pierwszy rzuci kamieniem. Brawo, anonimowi ankietowani. Oddaliście ponad 50 głosów, więc macie mój respekt i zdobywacie szacun na senchowej dzielni.

Druga sprawa. Jeśli ktoś ma duże plusy do spostrzegawczości, na pewno zorientował się już, że na pasku na górze, między zakładkami KONTAKT a FAQ, pojawił się CZYTNIK. Chwilowo jest to biedoczytnik, który skleciłam z kalkulatora, parówki i dwóch spinaczy, więc wiele na nim nie ma, ale będziemy wrzucać tam najnowsze rozdziały. Starsze, póki co, w wersji tylko do pobrania.

Z rzeczy bardziej przyziemnych, niedawno dołączyła do nas nowa edytorka, Nakato, i wieczna chwała jej za to. Hehe. Rymy. Także owacje na stojąco dla ciebie, Nakato, żyj nam jak najdłużej. Tu chciałabym też zachęcić do dołączania w nasze progi TŁUMACZY.  Taś, taś. Pieniędzmi was nie skuszę, bo wszystkie oddałam Sukoshi Kurushimi, żeby zareklamowali naszą stronę w swojej aktualce. Policzyli sobie za to sporą sumkę, więc zostały mi tylko dwie pary skarpetek i kredyt. Dzięki, Sukoshi. [*]

Żeby nikt nie mówił, że nazwa aktualki jest nijak niezwiązana z jej treścią, załączam wiersz o smalcu mojego autorstwa. Dedykuję go Ivo, która kończy jeszcze QC Kiry. 2:30 to najlepsza godzina na takie rzeczy.

Gdy ją najpierw ujrzałem, w tę noc pod monopolowym,
w ignorancji uznałem, że foruje schabowym.
Ale ona podeszła, niosąc dwie pajdy chleba,
i z uśmiechem mi rzekła: "Tylko smalcu nam trzeba".

Wystawiła na próbę siłę mej cierpliwości, 
gdy zalotnie rzuciła, że mnie smalcem ugości.
Mogłem pieścić, miętolić, wgryzać się w tłuste skwarki, 
ale sam to nie chciałem, więc ją wziąłem do parki.

Dobra, koniec tego dobrego, przechodzimy do rozdziałów. Co mamy dla was dzisiaj? Haha. Same cudowności-rozmaitości. Wśród nich oneshot, który typała Eli. Zajęło jej to jedynie rok. Serio.

wtorek, 4 października 2016

Kolory miesiąca


W ogóle nie planowałam aktualki na dzisiaj, ale wszyscy dodają gdzieś posty, wpisy, zdjęcia związane z obecnymi w naszym pięknym kraju wydarzeniami, więc ja też musiałam gdzieś się udzielić. A że niczego dawno nie dodawaliśmy, padło na to, że trochę wykorzystam samodzielnie nadany sobie status admina grupy. Nie będę rozwodzić się nad moim stanowiskiem w tej sprawie, bo ilość kolorów w aktualken powinna wszystko klarownie przedstawiać. W imieniu grupy też się nie wypowiem, bo nie mam prawa. Ba, mam wręcz pewność, że nie wszyscy się ze mną zgadzają. Ale nikt mi nie będzie mówił jak mam żyć.
Wolałabym dać więcej rozdziałów, ale zwyczajnie nie mam czasu. Przeprowadzka zajęła mi z grubsza cały miesiąc, a internetu w nowym mieszkaniu doczekałam się dzisiaj koło piętnastej. Ale zbliżają się urodziny Senchy, które co roku są dla nas wielkim świętem, bo wychodzi ponad dziesięć rozdziałów. Chciałabym zapewnić, że w tym roku rzucimy więcej niż w poprzednim, ale jest jeden problem - nie mam zielonego pojęcia ile ich wtedy dokładnie wyszło. Jak ktoś mnie oświeci to może uda mi się to osiągnąć. A jak nie to zawsze mogę jakoś ładnie skłamać.
Zaczynałam pisać koło dziewiętnastej, zrobiła się prawie pierwsza. Tak to bywa, jak wszystko jest bardziej interesujące niż robienie qc. Szczególnie, że dopiero co uzyskało się internet, pokój wygląda jak mały obóz dla uchodźców, oczy same się zamykają, a gdzieś na horyzoncie zamajaczyło jeszcze widmo kolejnego odcinka "Poldark". Ale są rozdziały, są silne i niezależne kobiety i w ogóle.
May the force be with you, niezależnie czy obieracie jasną czy ciemną stronę mocy.

Akagami no Shirayukihime

Lovely Complex

Ivorena

poniedziałek, 4 lipca 2016

Pole trójkąta


Weszłam, żeby dodać aktualkę i zastałam ten obrazek razem z tytułem. Nie wiem co to oznacza, ale uznałam, że po prostu to tu zostawię. Lubię taki poziom abstrakcji.

Planowałam dodać jakieś rozdziały już parę dni temu, ale nie przewidziałam, że zarywając kilkna(naście?) nocy przed egzaminem trochę się osłabię i złapię przeziębienie przy pierwszej nadarzającej się okazji, co całkowicie pozbawi mnie weny twórczej i chęci do życia. Szczęśliwie prawie już wydobrzałam i na chwilę obecną przeszkadza mi jedynie brak możności oddychania, ale z tym jakoś sobie radzę.
Who needs oxygen anyway. 

Pierwotna wersja aktualki zakładała zupełnie inne mangi, ale wyszło jak wyszło. Głównie dlatego, że przy tych, które dostaniecie dzisiaj jest mniej roboty. I mniej myślenia. Dlatego wszystko to, co gdzieś komuś obiecałam, pojawi się następnym razem, zdecydowanie jeszcze w tym miesiącu. Wiem, że w czerwcu poszło takie samo zapewnienie, ale w tym miesiącu nie mam egzaminu z trzydziestu kolubryn pokroju "Ogniem i mieczem", więc powinno mi to wyjść.

Może powinnam pójść śladami Eli i wykorzystać aktualkę jako sposobność do pożalenia się, że nie ma komu robić i może ktoś by się przyłączył, ale wiem, że jesteście leniwymi bułami i macie gdzieś, że ja słonko oglądam tylko przez szczeliny między zasłonami, kiedy świeci mi w ekran. Tłumaczenia i korekty nikogo nie nauczę, cudotwórcą nie jestem, ale gdyby ktoś jednak miał życzenie przepaść w odmętach nieżycia to mogę wprowadzić go w świat edycji i typesettingu. To naprawdę nie jest takie trudne. Wystarczy mieć kompa, mysz, Photoshopa i przynajmniej jedno oko. Ale tak serio to najbardziej przydałby mi się ogarnięty korektor. Taki, który w ogóle wie, na czym korekta polega. Gdyby wiedział, że tak naprawdę to adiustacja, a nie korekta, to w ogóle byłabym w siódmym niebie. Jak się taki znajdzie, to niech nie robi tego głupiego tekstu, tylko od razu wali na maila. Już ja go sobie sprawdzę. Bo od tego testu to i mi się żyć odechciewa. 

Tym optymistycznym akcentem przejdźmy może do rozdziałów. Trochę śmieszki, bo miałam swój udział w pracy nad wszystkimi rozdziałami, które dzisiaj wychodzą. I to nie tylko przy QC.
Przypadek? No nie sądzę.

Last Game
Rozdział 11
Rozdział 11.5

Lovely Complex
Rozdział 32

Oresama Teacher
Rozdział 25
Rozdział 26

Ivorena

niedziela, 5 czerwca 2016

Tyle szczęścia


Zabrałyśmy się z Ivo za porządki na stronie. Podstrony przeszły mały lifting, zostały uzupełnione linki i okładki, ogólnie jest już ładnie czysto i schludnie :D Zabrałam się też za ogarnięcie działu ekipa. Poukładałam wszystkich według kolejności dołączenia, teraz każdy może sprawdzić jak długo jest w grupie w porównaniu do innych. Tylko Azbe została na swoim miejscu :P W każdym razie przechodzę do najważniejszego: na mój apel o pomoc odpowiedziały aż dwie osoby! Powitajcie w ekipie Loki, która zabierze wesprze nas w korekcie i typesettingu Akagami no Shirayukihime ;) Drugą osobą jest Ogarnięty Człowiek, która zajmie się typesettingiem Shiawase Kissa Sanchoume. (Czy ktoś jeszcze pamięta ten projekt?) Dzięki wam za zgłoszenia, jesteście wspaniałe, dzięki wam mangozjeby spragnieni fani przestaną marudzić, że rozdziały rzadko wychodzą ^^"

Jak widać na wyżej załączonym obrazku, idziemy za ciosem i szukamy jeszcze więcej ludu. Wciąż jeszcze jest dużo projektów z którymi nie możemy ruszyć bo brakuje kogoś do kompletu, poszukiwani są wszyscy: tłumacze (ale błagam, wklejaniem do google translatora może zająć się każdy), edytorzy, typesetterzy oraz korektorzy (przypominam, że piątka z polskiego ze szkoły nie wystarczy)! A jeśli zgłosi się wystarczająco dużo ludzi, to może uda się zrobić tak, żeby Ivo i tak nie mogła odejść od kompa (patrz obrazek) bo ciągle byłaby zajęta ogarnianiem grupy? :D REKRUTACJA

Pamięta ktoś może naszą starą stronę? Pewnie znajdzie się sporo osób, ale już mniej będzie pamiętało o subskrypcji, na którą się można było zapisać. Gdyby jednak okazało się, że jest tu ktoś, kto należy do tej subskrypcji, to niech wie, że już jest nieaktualna. Informacje o nowych aktualkach umieszczam na naszym Senchowym fejsiku, kto chce być na bieżąco z nowymi rozdziałami, niech da lajka :)

PS Miało być więcej rozdziałów, ale sesja nie ma litości... Na pewno spodziewajcie się jeszcze jednej w tym miesiącu. I trzymajcie kciuki za studentów!

Akagami no Shirayukihime

Last Game
(joint z Mahoutsukai)
rozdział 10

Lovely Complex
rozdział 30
rozdział 31

Shitsuji-sama no Okiniiri
rozdział 21

Eliraelle

niedziela, 14 lutego 2016

Walnientynki!


Zacznijmy od najważniejszego. Mianowicie, mam dzisiaj urodziny. I należy mi się dużo życzeń, głównie z tego powodu, że gdyby nie ja to nie mielibyście dzisiaj rozdziałów. Ani pewnie nigdy. Ale uznajmy, że tego nie napisałam, bo podobno cnotą jest skromność. Ale za życzenia i tak się nie obrażę.
Dobra, tak naprawdę ważniejsze jest to, że piękny obrazek znowu jest autorstwa Hajimaru. Propsy dla niej, że chce jej się dla nas tak murzynić. Loff.

W ostatnim czasie (czyli jakoś w zeszłym tygodniu, kiedy powinnam siedzieć i się uczyć na ostatnie egzaminy) w końcu zaczęliśmy ogarniać grupą... dobra, kłamię, zrobiłam to praktycznie sama z sugestiami Eli, jakieś plany na ten rok i trzeba przyznać, że są naprawdę konkretne. Ale nie napiszę jakie, bo pewnie połowa nam nie wyjdzie i będzie przypał. Powiem tylko, że mamy zamiar zakończyć parę projektów i nadgonić jeden z bardziej popularnych. Możecie zgadywać o jakie chodzi to może się przyznamy. Albo zmienimy plany, jeśli dużo razy pojawi się coś innego.

Odpowiadając jeszcze na hejty, które pojawiły się na chatango, chociaż pewnie nie powinnam tego komentować... Prawdą jest, że nie wydajemy rozdziałów zbyt często, ale mamy całkiem sporo własnego życia i siedzenie nad mangą nie jest naszym priorytetem. Nie zapłacimy tym rachunków, taka rzeczywistość. Poza tym cztery typesetterki na szesnaście projektów to też nie jest tłum. Ale osobiście postaram się dopilnować, żeby przynajmniej raz w miesiącu wyszedł rozdział czy dwa. Choćbym miała sama go robić od podstaw.

I tym optymistycznym akcentem chyba możemy przejść do rozdziałów. Tym razem mamy dla was aż dziewięć rozdziałów! Uszanowanko byłoby większe, gdyby ostatnia aktualka nie była w zeszłym roku, ale to przemilczmy. Nie będę się za bardzo rozpisywać co dodajemy, sami sobie ogarnijcie. Endżoj.

I przyłączajcie się to może coś będzie wychodzić szybciej.


Akagami no Shirayukihime

Kyou, Koi wo Hajimemasu
rozdział 46

Last Game
rozdział 9

Lovely Complex
rozdział 27
rozdział 28
rozdział 29

Oresama Teacher
rozdział 23


Ivorena i Eliraelle 

wtorek, 13 października 2015

Przedurodzinowa

Dzisiaj witamy kolejne osoby w naszej Senchowej rodzince :D Wiwaty dla Hajimaru i Kidny <klask, klask>

Fajna grafika w aktualce, nie? Mi się bardzo podoba :) Obrazek został popełniony przez Hajimaru, która z przytupem dołączyła do ekipy. Jest to tylko próbka jej możliwości, więcej prac możecie zobaczyć na fanpejdżu na fejsie: https://www.facebook.com/hajimaru.on
Przy okazji przypominam, że każdy, kto chce od razu wiedzieć o nowych rozdziałach, powinien polajkować naszego fejsubczka: https://www.facebook.com/SenchaProject

Nie mogę w tym miejscu nie wspomnieć naszej kochanej Mainie... Ups, chciałam powiedzieć mgr inż. arch.  Mainie :) Gratulacje przebrnięcia przez studia, teraz w końcu będzie miała więcej czasu na rozdziały ;) Wszystkich stęsknionych Full Moon wo Sagashite i Kamikami Kaeshi mogę zapewnić, że niedługo znowu zaczną się pojawiać nowe rozdziały. Niech tylko Maina się rozkręci. (A przynajmniej taką mam nadzieję :) 

Powoli zbliża się aktualka urodzinowa... I mam pytanie za milion punktów, ile lat 30 października skończy Sencha Project? Bardzo jestem ciekawa, czy ktoś będzie wiedział ^^

Kimi ni koishitei desu ka.
rozdział 5
rozdział 6
rozdział 7
rozdział 8

Lovely Complex
rozdział 26

Love so Life (joint z Sukoshi Kurushimi)
rozdział 45
rozdział 46
rozdział 47

Nobara no Hanayome
rozdział 7



Eliraelle